widelcem 11

widelcem po szkle
w drodze do po nic
spadł na nią samobójca
między czorsztynem a niedzicą
w kierunku wskazanym przez policjanta
po kalahari przechadza się
stąd że nie ma żadnego stąd
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
– to najpewniejsi laureaci oscarów
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
na rzece tag spowitej poranną mgłą
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
czeluść ma na imię oklaski
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
pod ściętą lipą
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
masz imię – jesteś fikcją
pobłogosław też naszą sól
w pomidorowej
tylko boks zbliża ludzi
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
mucha spaceruje po blacie stołu
pośród pełnych krokodyli potoków
statek czekał ale był z mydła
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
dlatego że nie ma żadnego dlatego
szyiccy bojownicy zatykają uszy
może schowamy się w szafie
wstrząśnięty muczeniem krowy
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
biologiinoszowynurek
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
wypełniony treścią ropną
w miejsce agnieszki osieckiej
a chłopczyk się spalił
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
kosmos ma miejsce w lupie
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
i od spodu dokręć nakrętkę
a importerom też się nie chce
mekong przepływa między innymi
ach
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
w afryce mieszka
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
nasz adres:
z wczoraj nieprzebytym
masz kształt – jesteś wersją
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
a co ma robić kolejarz z grudziądza
opowieść to najbardziej trujący konserwant
światło wznika i nie po kolei
prześcieradło się po nim lepi
w sąsiednim pokoju chrapią prostytutki
podczas wojny grałem w kulki
i/lub przewlekłe samooskarżenia
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
małpa śpiewająca na drzewie
podczas wojny ścierałem pot z czoła
pod wpływem oczywistego cudu
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
od strony łomży
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
kto zepsuł ciemność?
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
pojazdówszpachlarzświecki
na zatopionej w bursztynie pchle
z niegojącą się raną pachwiny
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
dążąc do doskonałości
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
brud podgląda cię przez mydła
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
jest nierozsłowny widnokrąg
przez 55 tuneli i po 196 mostach
w zawilcu narcyzowatym
na wysokości ja
zamiast adama małysza
kłamstwo zaczyna się od podobnego
każda rzecz jest żadna
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
proszę to cofnąć
gębice poległych bohaterów 11
czas się w nas umówił z nikim
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
co to za pętla? rozwiązanie
którego fizycy poszukują od lat
bono poprowadzi mnie do ołtarza
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
oczko mi poszło
źle mu z oczu patrzy
i spuścił mi się na sukienkę
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
wciąż nie ma końca ani co z tego
jechałem na wróbelku jechałem sam
szpital wszczął odpowiednie procedury
w jednym z prywatnych żłobków
przejechany przez czołg
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
występuje w szpinaku
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
papież franciszek zakłada kask
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
doradca klienta z funkcją sprzedaży
śmierć jest naszym środkiem
za pomocą gdyby
nie umlę nie umlę
na koniu z biało czerwoną flagą
co to za ścieżka? strąconych
w ośrodku dla uchodźców
autor idzie ulicą smoczą
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
skulony w dziurce od klucza
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
mona liza była psem
wielkości za późno
czas to most zwodzący
i usiadła w kącie
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
istnieje grad
najpierw zaciśnij dłoń
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
nikt — to moje nazwisko
mam oczy mam lęk mogę zabijać
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
niewidzialne łączy świat na części
w barwach atlético petróleos luanda
a co tu rozumieć?
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
język jest narządem do tykania
ech
każde z oczu porusza się inaczej
na peronie w ghaziabadzie
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
inne siostry też biły
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
w kuchni matki jezusa
jest już w samborze
w nieprzeniknionym lesie bwindi
najgłębiej jest to co jest niechcący
początek świata jest wszędzie
z ręką na sercu
agrest pada
po co więc kryle płyną
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
traktor wyrównuje piasek na plaży
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
mamy siekiery będziemy improwizować
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
słuchając słowików
chcesz żebym wzięła do ust?
fale uderzają o latarnię
w cenie kawalerki w wałbrzychu
albrecht dürer płynie na zelandię
poszedłałem do kościoła stać w sumie
w pomarszczonej deszczem sekwanie
krawiec w postaci ulewy
przed hotelem patria
jaki trup z pana wyrośnie?!
mrugając ok 15-20 razy na minutę
co to za brzeg? zmielonych
w biedronce na umschlagplatzu
och
o głowie skorpiona
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
søren kierkegaard unosi kapelusz
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
mieszkamy w przedziale węgla
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
bóg nie wie którą wargą się przykryć
w armii arcy xiąźgcia karola
z przedhomerowską mytów głębią
co 20 minut w indiach
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
i zmierza w kierunku nieobranym
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
człowiek służy też do podlewania ziemi
przemieszcza się kura olbrzyma
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
podasz mi wolną wolę?
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
z łodzi tonącej na morzu egejskim
myśl mieszka drobinkami nigdy

lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
mrugając ok 15-20 razy na minutę
fale uderzają o latarnię
na wysokości ja
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
w barwach atlético petróleos luanda
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
występuje w szpinaku
niewidzialne łączy świat na części
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
w armii arcy xiąźgcia karola
statek czekał ale był z mydła
język jest narządem do tykania
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
w cenie kawalerki w wałbrzychu
och
skulony w dziurce od klucza
jechałem na wróbelku jechałem sam
a co tu rozumieć?
przemieszcza się kura olbrzyma
doradca klienta z funkcją sprzedaży
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
myśl mieszka drobinkami nigdy
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
pojazdówszpachlarzświecki
chcesz żebym wzięła do ust?
mam oczy mam lęk mogę zabijać
oczko mi poszło
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
spadł na nią samobójca
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
mieszkamy w przedziale węgla
i od spodu dokręć nakrętkę
w zawilcu narcyzowatym
pobłogosław też naszą sól
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
podczas wojny grałem w kulki
z łodzi tonącej na morzu egejskim
małpa śpiewająca na drzewie
pod ściętą lipą
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
stąd że nie ma żadnego stąd
albrecht dürer płynie na zelandię
pośród pełnych krokodyli potoków
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
jest już w samborze
prześcieradło się po nim lepi
mona liza była psem
widelcem po szkle
bono poprowadzi mnie do ołtarza
agrest pada
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
każda rzecz jest żadna
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
w pomidorowej
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
może schowamy się w szafie
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
pod wpływem oczywistego cudu
w biedronce na umschlagplatzu
a co ma robić kolejarz z grudziądza
– to najpewniejsi laureaci oscarów
wielkości za późno
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
od strony łomży
najpierw zaciśnij dłoń
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
kosmos ma miejsce w lupie
każde z oczu porusza się inaczej
autor idzie ulicą smoczą
co to za pętla? rozwiązanie
w kuchni matki jezusa
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
na zatopionej w bursztynie pchle
człowiek służy też do podlewania ziemi
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
dążąc do doskonałości
i zmierza w kierunku nieobranym
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
przed hotelem patria
w afryce mieszka
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
z niegojącą się raną pachwiny
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
jaki trup z pana wyrośnie?!
wypełniony treścią ropną
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
a importerom też się nie chce
bóg nie wie którą wargą się przykryć
światło wznika i nie po kolei
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
z przedhomerowską mytów głębią
czas to most zwodzący
ech
między czorsztynem a niedzicą
po kalahari przechadza się
mucha spaceruje po blacie stołu
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
inne siostry też biły
w drodze do po nic
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
w pomarszczonej deszczem sekwanie
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
krawiec w postaci ulewy
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
źle mu z oczu patrzy
søren kierkegaard unosi kapelusz
nasz adres:
za pomocą gdyby
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
przez 55 tuneli i po 196 mostach
dlatego że nie ma żadnego dlatego
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
mamy siekiery będziemy improwizować
podasz mi wolną wolę?
poszedłałem do kościoła stać w sumie
którego fizycy poszukują od lat
co to za brzeg? zmielonych
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
proszę to cofnąć
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
masz imię – jesteś fikcją
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
masz kształt – jesteś wersją
podczas wojny ścierałem pot z czoła
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
śmierć jest naszym środkiem
kłamstwo zaczyna się od podobnego
ach
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
słuchając słowików
i usiadła w kącie
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
traktor wyrównuje piasek na plaży
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
najgłębiej jest to co jest niechcący
czeluść ma na imię oklaski
czas się w nas umówił z nikim
na peronie w ghaziabadzie
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
nikt — to moje nazwisko
wstrząśnięty muczeniem krowy
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
przejechany przez czołg
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
a chłopczyk się spalił
z wczoraj nieprzebytym
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
w miejsce agnieszki osieckiej
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
zamiast adama małysza
wciąż nie ma końca ani co z tego
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
istnieje grad
w nieprzeniknionym lesie bwindi
po co więc kryle płyną
i/lub przewlekłe samooskarżenia
kto zepsuł ciemność?
początek świata jest wszędzie
mekong przepływa między innymi
co 20 minut w indiach
szyiccy bojownicy zatykają uszy
szpital wszczął odpowiednie procedury
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
i spuścił mi się na sukienkę
biologiinoszowynurek
nie umlę nie umlę
z ręką na sercu
w jednym z prywatnych żłobków
tylko boks zbliża ludzi
w sąsiednim pokoju chrapią prostytutki
na koniu z biało czerwoną flagą
brud podgląda cię przez mydła
w kierunku wskazanym przez policjanta
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
jest nierozsłowny widnokrąg
co to za ścieżka? strąconych
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
na rzece tag spowitej poranną mgłą
w ośrodku dla uchodźców
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
o głowie skorpiona
papież franciszek zakłada kask
opowieść to najbardziej trujący konserwant
gębice poległych bohaterów 11