wtędy

szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
jest nierozsłowny widnokrąg
jaki trup z pana wyrośnie?!
agrest pada
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
pośród pełnych krokodyli potoków
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
język jest narządem do tykania
źle mu z oczu patrzy
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
i od spodu dokręć nakrętkę
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
po kalahari przechadza się
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
za pomocą gdyby
przed hotelem patria
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
ech
w jednym z prywatnych żłobków
podasz mi wolną wolę?
na zatopionej w bursztynie pchle
istnieje grad
w pomarszczonej deszczem sekwanie
z przedhomerowską mytów głębią
niewidzialne łączy świat na części
podczas wojny grałem w kulki
kiedy jesteś blisko
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
kto zdechnie wcześniej
ach
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
szyiccy bojownicy zatykają uszy
w armii arcy xiąźgcia karola
albrecht dürer płynie na zelandię
na koniu z biało czerwoną flagą
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
w odbiciach tó
pojazdówszpachlarzświecki
co to za pętla? rozwiązanie
dążąc do doskonałości
wielkości za późno
– to najpewniejsi laureaci oscarów
myśl mieszka drobinkami nigdy
kobieta rodzi zabija zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
uśmiech i odbyt ma w jednym
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
z wczoraj nieprzebytym
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
widelcem po szkle
w kuchni matki jezusa
początek świata jest wszędzie
najgłębiej jest to co jest niechcący
pod wpływem oczywistego cudu
a co tu rozumieć?
stąd że nie ma żadnego stąd
mona liza była psem
chcąc to mniemanie utwierdzić
brud podgląda cię przez mydła
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
człowiek służy też do podlewania ziemi
kosmos ma miejsce w lupie
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
opowieść to najbardziej trujący konserwant
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
czas to most zwodzący
masz kształt – jesteś wersją
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
i zmierza w kierunku nieobranym
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
autor idzie ulicą smoczą
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
chcesz żebym wzięła do ust?
podczas wojny ścierałem pot z czoła
kim ja będę tato?
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
w cenie kawalerki w wałbrzychu
od strony łomży
dlatego że nie ma żadnego dlatego
w pomidorowej
w ośrodku dla uchodźców
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
wielu joginów dąży do tego
mekong przepływa między innymi
prześcieradło się po nim lepi
w biedronce na umschlagplatzu
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
światło wznika i nie po kolei
śmierć jest naszym środkiem
i usiadła w kącie
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
występuje w szpinaku
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
i spuścił mi się na sukienkę
bóg nie wie którą wargą się przykryć
och
a chłopczyk się spalił
czeluść ma na imię oklaski
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
kłamstwo zaczyna się od podobnego
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
na rzece tag spowitej poranną mgłą
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
a co ma robić kolejarz z grudziądza
poszedłałem do kościoła stać w sumie
biologiinoszowynurek
nasz adres:
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
proszę to cofnąć
którego fizycy poszukują od lat
w zawilcu narcyzowatym
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
inne siostry też biły
z ręką na sercu
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
zaimki kradną futra
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
mamy siekiery będziemy improwizować
doradca klienta z funkcją sprzedaży
statki płyną albo się wywracają
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
jest już w samborze
pod ściętą lipą
spadł na nią samobójca
fale uderzają o latarnię
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
jadowita materia podrażnia narządy
wciąż nie ma końca ani co z tego
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
przez 55 tuneli i po 196 mostach
w 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 sekundach
czas się w nas umówił z nikim
søren kierkegaard unosi kapelusz
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
nie umlę nie umlę
i/lub przewlekłe samooskarżenia
traktor wyrównuje piasek na plaży
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
pianista pierze lecą
krawiec w postaci ulewy
na wysokości ja
w więk­szo­ści przy­pad­ków
papież franciszek zakłada kask
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
ciekawostkę pani powiem
w szczególności
w nieprzeniknionym lesie bwindi
czekając na właściwą nazwę
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
a importerom też się nie chce
co 20 minut w indiach
w wiedeńskiej operze państwowej
masz imię – jesteś fikcją
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
najpierw zaciśnij dłoń
w miejsce agnieszki osieckiej
w pięciu różnych kierunkach
wstrząśnięty muczeniem krowy
w drodze do po nic
mrugając ok 15-20 razy na minutę
z łodzi tonącej na morzu egejskim
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
mieszkamy w przedziale węgla
kto zepsuł ciemność?
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
tylko boks zbliża ludzi
każda rzecz jest żadna
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
nikt — to moje nazwisko
przejechany przez czołg
jechałem na wróbelku jechałem sam
co to za ścieżka? strąconych
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
pobłogosław też naszą sól
jednak tak się nie stało
mam oczy mam lęk mogę zabijać
między czorsztynem a niedzicą
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
skulony w dziurce od klucza
kiedyś yoshizawa spróbował rozdzielić kopulującą parę
na peronie w ghaziabadzie
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
przemieszcza się kura olbrzyma
wypełniony treścią ropną
mucha spaceruje po blacie stołu
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik

pośród pełnych krokodyli potoków
wielkości za późno
chcesz żebym wzięła do ust?
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
na zatopionej w bursztynie pchle
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
zaimki kradną futra
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
co 20 minut w indiach
w cenie kawalerki w wałbrzychu
w jednym z prywatnych żłobków
brud podgląda cię przez mydła
wciąż nie ma końca ani co z tego
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
w armii arcy xiąźgcia karola
bóg nie wie którą wargą się przykryć
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
od strony łomży
pojazdówszpachlarzświecki
istnieje grad
w zawilcu narcyzowatym
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
czekając na właściwą nazwę
traktor wyrównuje piasek na plaży
nikt — to moje nazwisko
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
po kalahari przechadza się
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
jest nierozsłowny widnokrąg
jadowita materia podrażnia narządy
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
søren kierkegaard unosi kapelusz
mieszkamy w przedziale węgla
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
mona liza była psem
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
albrecht dürer płynie na zelandię
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
między czorsztynem a niedzicą
kosmos ma miejsce w lupie
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
kobieta rodzi zabija zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
kiedy jesteś blisko
przed hotelem patria
początek świata jest wszędzie
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
ech
z ręką na sercu
kim ja będę tato?
śmierć jest naszym środkiem
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
przejechany przez czołg
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
doradca klienta z funkcją sprzedaży
co to za pętla? rozwiązanie
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
kto zdechnie wcześniej
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
na wysokości ja
skulony w dziurce od klucza
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
i/lub przewlekłe samooskarżenia
myśl mieszka drobinkami nigdy
z wczoraj nieprzebytym
w pomarszczonej deszczem sekwanie
nasz adres:
i od spodu dokręć nakrętkę
mekong przepływa między innymi
jaki trup z pana wyrośnie?!
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
a chłopczyk się spalił
szyiccy bojownicy zatykają uszy
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
język jest narządem do tykania
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
człowiek służy też do podlewania ziemi
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
chcąc to mniemanie utwierdzić
tylko boks zbliża ludzi
w kuchni matki jezusa
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
opowieść to najbardziej trujący konserwant
i usiadła w kącie
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
w wiedeńskiej operze państwowej
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
papież franciszek zakłada kask
podczas wojny ścierałem pot z czoła
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
pod wpływem oczywistego cudu
z przedhomerowską mytów głębią
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
mucha spaceruje po blacie stołu
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
inne siostry też biły
poszedłałem do kościoła stać w sumie
najpierw zaciśnij dłoń
i zmierza w kierunku nieobranym
biologiinoszowynurek
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
masz kształt – jesteś wersją
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
pobłogosław też naszą sól
mamy siekiery będziemy improwizować
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
każda rzecz jest żadna
na rzece tag spowitej poranną mgłą
a co ma robić kolejarz z grudziądza
z łodzi tonącej na morzu egejskim
kto zepsuł ciemność?
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
podasz mi wolną wolę?
wstrząśnięty muczeniem krowy
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
w szczególności
jednak tak się nie stało
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
w drodze do po nic
i spuścił mi się na sukienkę
mam oczy mam lęk mogę zabijać
statki płyną albo się wywracają
przez 55 tuneli i po 196 mostach
jechałem na wróbelku jechałem sam
źle mu z oczu patrzy
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
na koniu z biało czerwoną flagą
na peronie w ghaziabadzie
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
czas się w nas umówił z nikim
mrugając ok 15-20 razy na minutę
wypełniony treścią ropną
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
najgłębiej jest to co jest niechcący
w odbiciach tó
w nieprzeniknionym lesie bwindi
agrest pada
widelcem po szkle
w biedronce na umschlagplatzu
autor idzie ulicą smoczą
w pomidorowej
masz imię – jesteś fikcją
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
kiedyś yoshizawa spróbował rozdzielić kopulującą parę
krawiec w postaci ulewy
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
przemieszcza się kura olbrzyma
uśmiech i odbyt ma w jednym
ciekawostkę pani powiem
ach
– to najpewniejsi laureaci oscarów
nie umlę nie umlę
w ośrodku dla uchodźców
za pomocą gdyby
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
którego fizycy poszukują od lat
czas to most zwodzący
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
niewidzialne łączy świat na części
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
dlatego że nie ma żadnego dlatego
spadł na nią samobójca
czeluść ma na imię oklaski
światło wznika i nie po kolei
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
och
pianista pierze lecą
pod ściętą lipą
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
wielu joginów dąży do tego
jest już w samborze
a co tu rozumieć?
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
podczas wojny grałem w kulki
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
proszę to cofnąć
dążąc do doskonałości
w więk­szo­ści przy­pad­ków
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
w 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 sekundach
a importerom też się nie chce
w pięciu różnych kierunkach
fale uderzają o latarnię
stąd że nie ma żadnego stąd
w miejsce agnieszki osieckiej
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
kłamstwo zaczyna się od podobnego
występuje w szpinaku
prześcieradło się po nim lepi
co to za ścieżka? strąconych