śmigło niechcący

śmigło uderzyło w głowę 4-latka
niewidzialne łączy świat na części
przemieszcza się kura olbrzyma
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
mam oczy mam lęk mogę zabijać
w sąsiednim pokoju chrapią prostytutki
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
w biedronce na umschlagplatzu
doradca klienta z funkcją sprzedaży
mamy siekiery będziemy improwizować
na koniu z biało czerwoną flagą
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
język jest narządem do tykania
pobłogosław też naszą sól
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
chcesz żebym wzięła do ust?
i od spodu dokręć nakrętkę
co to za pętla? rozwiązanie
z przedhomerowską mytów głębią
i zmierza w kierunku nieobranym
wypełniony treścią ropną
czas się w nas umówił z nikim
czeluść ma na imię oklaski
nie umlę nie umlę
pośród pełnych krokodyli potoków
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
podasz mi wolną wolę?
przejechany przez czołg
pojazdówszpachlarzświecki
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
kto zepsuł ciemność?
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
z ręką na sercu
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
fale uderzają o latarnię
przed hotelem patria
bono poprowadzi mnie do ołtarza
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
a chłopczyk się spalił
co to za brzeg? zmielonych
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
zamiast adama małysza
co to za ścieżka? strąconych
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
tylko boks zbliża ludzi
po kalahari przechadza się
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
którego fizycy poszukują od lat
co 20 minut w indiach
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
w pomarszczonej deszczem sekwanie
wstrząśnięty muczeniem krowy
jest nierozsłowny widnokrąg
z niegojącą się raną pachwiny
a co ma robić kolejarz z grudziądza
krawiec w postaci ulewy
søren kierkegaard unosi kapelusz
w cenie kawalerki w wałbrzychu
mona liza była psem
bóg nie wie którą wargą się przykryć
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
biologiinoszowynurek
inne siostry też biły
małpa śpiewająca na drzewie
między czorsztynem a niedzicą
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
wciąż nie ma końca ani co z tego
w zawilcu narcyzowatym
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
każde z oczu porusza się inaczej
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
najpierw zaciśnij dłoń
w ośrodku dla uchodźców
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
mucha spaceruje po blacie stołu
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
kosmos ma miejsce w lupie
jaki trup z pana wyrośnie?!
myśl mieszka drobinkami nigdy
mekong przepływa między innymi
na peronie w ghaziabadzie
a co tu rozumieć?
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
w pomidorowej
w armii arcy xiąźgcia karola
– to najpewniejsi laureaci oscarów
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
może schowamy się w szafie
z łodzi tonącej na morzu egejskim
istnieje grad
mieszkamy w przedziale węgla
ach
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
w drodze do po nic
dążąc do doskonałości
gębice poległych bohaterów 11
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
za pomocą gdyby
i usiadła w kącie
słuchając słowików
szyiccy bojownicy zatykają uszy
przez 55 tuneli i po 196 mostach
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
spadł na nią samobójca
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
traktor wyrównuje piasek na plaży
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
w nieprzeniknionym lesie bwindi
na wysokości ja
opowieść to najbardziej trujący konserwant
jechałem na wróbelku jechałem sam
skulony w dziurce od klucza
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
nasz adres:
jest już w samborze
czas to most zwodzący
prześcieradło się po nim lepi
każda rzecz jest żadna
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
pod wpływem oczywistego cudu
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
poszedłałem do kościoła stać w sumie
w barwach atlético petróleos luanda
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
a importerom też się nie chce
brud podgląda cię przez mydła
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
występuje w szpinaku
autor idzie ulicą smoczą
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
po co więc kryle płyną
oczko mi poszło
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
statek czekał ale był z mydła
agrest pada
światło wznika i nie po kolei
od strony łomży
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
w kuchni matki jezusa
i/lub przewlekłe samooskarżenia
źle mu z oczu patrzy
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
śmierć jest naszym środkiem
na zatopionej w bursztynie pchle
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
szpital wszczął odpowiednie procedury
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
w jednym z prywatnych żłobków
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
na rzece tag spowitej poranną mgłą
masz imię – jesteś fikcją
w kierunku wskazanym przez policjanta
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
w miejsce agnieszki osieckiej
podczas wojny ścierałem pot z czoła
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
ech
człowiek służy też do podlewania ziemi
mrugając ok 15-20 razy na minutę
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
masz kształt – jesteś wersją
kłamstwo zaczyna się od podobnego
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
najgłębiej jest to co jest niechcący
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
nikt — to moje nazwisko
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
stąd że nie ma żadnego stąd
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
przeciw nim
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
papież franciszek zakłada kask
początek świata jest wszędzie
pod ściętą lipą
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
wielkości za późno
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
i spuścił mi się na sukienkę
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
albrecht dürer płynie na zelandię
o głowie skorpiona
och
proszę to cofnąć
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
dlatego że nie ma żadnego dlatego
widelcem po szkle
z wczoraj nieprzebytym
podczas wojny grałem w kulki

przygnieciony 30-metrowym krzyżem
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
jaki trup z pana wyrośnie?!
statek czekał ale był z mydła
małpa śpiewająca na drzewie
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
oczko mi poszło
wielkości za późno
podczas wojny grałem w kulki
co to za ścieżka? strąconych
jechałem na wróbelku jechałem sam
z ręką na sercu
przeciw nim
w cenie kawalerki w wałbrzychu
przed hotelem patria
mam oczy mam lęk mogę zabijać
kosmos ma miejsce w lupie
chcesz żebym wzięła do ust?
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
po co więc kryle płyną
papież franciszek zakłada kask
nasz adres:
pośród pełnych krokodyli potoków
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
w sąsiednim pokoju chrapią prostytutki
– to najpewniejsi laureaci oscarów
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
jest już w samborze
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
mrugając ok 15-20 razy na minutę
w kierunku wskazanym przez policjanta
stąd że nie ma żadnego stąd
przez 55 tuneli i po 196 mostach
i spuścił mi się na sukienkę
brud podgląda cię przez mydła
dlatego że nie ma żadnego dlatego
ach
niewidzialne łączy świat na części
kto zepsuł ciemność?
człowiek służy też do podlewania ziemi
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
za pomocą gdyby
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
źle mu z oczu patrzy
wciąż nie ma końca ani co z tego
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
søren kierkegaard unosi kapelusz
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
prześcieradło się po nim lepi
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
pod ściętą lipą
na zatopionej w bursztynie pchle
mieszkamy w przedziale węgla
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
podczas wojny ścierałem pot z czoła
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
w kuchni matki jezusa
w biedronce na umschlagplatzu
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
na wysokości ja
światło wznika i nie po kolei
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
traktor wyrównuje piasek na plaży
przejechany przez czołg
fale uderzają o latarnię
spadł na nią samobójca
każde z oczu porusza się inaczej
myśl mieszka drobinkami nigdy
w armii arcy xiąźgcia karola
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
ech
och
i od spodu dokręć nakrętkę
autor idzie ulicą smoczą
w ośrodku dla uchodźców
z niegojącą się raną pachwiny
pod wpływem oczywistego cudu
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
w jednym z prywatnych żłobków
co to za pętla? rozwiązanie
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
doradca klienta z funkcją sprzedaży
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
i/lub przewlekłe samooskarżenia
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
wypełniony treścią ropną
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
o głowie skorpiona
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
mona liza była psem
występuje w szpinaku
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
i usiadła w kącie
po kalahari przechadza się
początek świata jest wszędzie
proszę to cofnąć
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
kłamstwo zaczyna się od podobnego
biologiinoszowynurek
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
mamy siekiery będziemy improwizować
pojazdówszpachlarzświecki
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
na rzece tag spowitej poranną mgłą
język jest narządem do tykania
mucha spaceruje po blacie stołu
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
czeluść ma na imię oklaski
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
w miejsce agnieszki osieckiej
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
co to za brzeg? zmielonych
w nieprzeniknionym lesie bwindi
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
w drodze do po nic
z wczoraj nieprzebytym
czas się w nas umówił z nikim
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
masz imię – jesteś fikcją
i zmierza w kierunku nieobranym
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
szpital wszczął odpowiednie procedury
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
widelcem po szkle
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
krawiec w postaci ulewy
przemieszcza się kura olbrzyma
a co tu rozumieć?
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
mekong przepływa między innymi
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
z łodzi tonącej na morzu egejskim
pobłogosław też naszą sól
w zawilcu narcyzowatym
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
nikt — to moje nazwisko
słuchając słowików
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
szyiccy bojownicy zatykają uszy
każda rzecz jest żadna
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
zamiast adama małysza
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
skulony w dziurce od klucza
od strony łomży
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
agrest pada
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
dążąc do doskonałości
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
którego fizycy poszukują od lat
może schowamy się w szafie
śmierć jest naszym środkiem
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
wstrząśnięty muczeniem krowy
a chłopczyk się spalił
podasz mi wolną wolę?
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
nie umlę nie umlę
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
jest nierozsłowny widnokrąg
co 20 minut w indiach
czas to most zwodzący
na peronie w ghaziabadzie
a co ma robić kolejarz z grudziądza
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
najpierw zaciśnij dłoń
w pomidorowej
inne siostry też biły
bono poprowadzi mnie do ołtarza
na koniu z biało czerwoną flagą
gębice poległych bohaterów 11
tylko boks zbliża ludzi
bóg nie wie którą wargą się przykryć
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
poszedłałem do kościoła stać w sumie
istnieje grad
a importerom też się nie chce
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
albrecht dürer płynie na zelandię
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
opowieść to najbardziej trujący konserwant
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
z przedhomerowską mytów głębią
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
w barwach atlético petróleos luanda
masz kształt – jesteś wersją
w pomarszczonej deszczem sekwanie
między czorsztynem a niedzicą
najgłębiej jest to co jest niechcący