wtędy

w wiedeńskiej operze państwowej
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
biologiinoszowynurek
w jednym z prywatnych żłobków
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
tylko boks zbliża ludzi
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
każda rzecz jest żadna
którego fizycy poszukują od lat
przejechany przez czołg
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
na koniu z biało czerwoną flagą
kosmos ma miejsce w lupie
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
kłamstwo zaczyna się od podobnego
agrest pada
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
masz kształt – jesteś wersją
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
w pomidorowej
statki płyną albo się wywracają
nic gorszego nie mogli nam zrobić
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
czas to most zwodzący
co to za ścieżka? strąconych
ja też nie mam piżamy
od strony łomży
opowieść to najbardziej trujący konserwant
światło wznika i nie po kolei
w szczególności
pomiędzy czarnymi klawiszami
a chłopczyk się spalił
wielkości za późno
początek świata jest wszędzie
skulony w dziurce od klucza
na rzece tag spowitej poranną mgłą
język jest narządem do tykania
widelcem po szkle
w armii arcy xiąźgcia karola
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
och
søren kierkegaard unosi kapelusz
chcesz żebym wzięła do ust?
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
podasz mi wolną wolę?
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
poszedłałem do kościoła stać w sumie
jadowita materia podrażnia narządy
fale uderzają o latarnię
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
albrecht dürer płynie na zelandię
kto zepsuł ciemność?
stąd że nie ma żadnego stąd
źle mu z oczu patrzy
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
i/lub przewlekłe samooskarżenia
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
co to za pętla? rozwiązanie
nie umlę nie umlę
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
podczas wojny ścierałem pot z czoła
pod wpływem oczywistego cudu
nikt — to moje nazwisko
przed hotelem patria
nasz adres:
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
szyiccy bojownicy zatykają uszy
krawiec w postaci ulewy
w pomarszczonej deszczem sekwanie
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
dlatego że nie ma żadnego dlatego
czeluść ma na imię oklaski
traktor wyrównuje piasek na plaży
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
w biedronce na umschlagplatzu
wciąż nie ma końca ani co z tego
w 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 sekundach
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
i spuścił mi się na sukienkę
i usiadła w kącie
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
brud podgląda cię przez mydła
autor idzie ulicą smoczą
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
występuje w szpinaku
uśmiech i odbyt ma w jednym
ech
podczas wojny grałem w kulki
ach
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
co 20 minut w indiach
kiedyś yoshizawa spróbował rozdzielić kopulującą parę
wielu joginów dąży do tego
w pięciu różnych kierunkach
mamy siekiery będziemy improwizować
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
w czasie zewsząd niedoszłym
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
w kuchni matki jezusa
z ręką na sercu
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
lepiej kiedy śpi
jechałem na wróbelku jechałem sam
kto zdechnie wcześniej
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
mona liza była psem
i zmierza w kierunku nieobranym
nigdy mu nie dorównamy
bóg nie wie którą wargą się przykryć
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
papież franciszek zakłada kask
wypełniony treścią ropną
jednak tak się nie stało
niewidzialne łączy świat na części
i od spodu dokręć nakrętkę
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
inne siostry też biły
z łodzi tonącej na morzu egejskim
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
na peronie w ghaziabadzie
myśl mieszka drobinkami nigdy
właśnie wyszedł z błota
proszę to cofnąć
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
w ośrodku dla uchodźców
kiedy jesteś blisko
pojazdówszpachlarzświecki
a co tu rozumieć?
dążąc do doskonałości
za pomocą gdyby
pod ściętą lipą
a co ma robić kolejarz z grudziądza
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
kobieta rodzi zabija zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
mekong przepływa między innymi
mieszkamy w przedziale węgla
mucha spaceruje po blacie stołu
przez 55 tuneli i po 196 mostach
w nieprzeniknionym lesie bwindi
prześcieradło się po nim lepi
mam oczy mam lęk mogę zabijać
w zawilcu narcyzowatym
masz imię – jesteś fikcją
innego ratunku nie ma
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
jest nierozsłowny widnokrąg
po kalahari przechadza się
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
istnieje grad
na wysokości ja
– to najpewniejsi laureaci oscarów
z przedhomerowską mytów głębią
jaki trup z pana wyrośnie?!
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
najgłębiej jest to co jest niechcący
zaimki kradną futra
jest już w samborze
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
w drodze do po nic
czas się w nas umówił z nikim
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
ciekawostkę pani powiem
chcąc to mniemanie utwierdzić
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
z wczoraj nieprzebytym
spadł na nią samobójca
pobłogosław też naszą sól
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
przemieszcza się kura olbrzyma
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
czekając na właściwą nazwę
wstrząśnięty muczeniem krowy
na zatopionej w bursztynie pchle
doradca klienta z funkcją sprzedaży
w miejsce agnieszki osieckiej
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
w cenie kawalerki w wałbrzychu
śmierć jest naszym środkiem
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
mrugając ok 15-20 razy na minutę
pośród pełnych krokodyli potoków
pianista pierze lecą
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
rozrasta się kępa lilii
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
między czorsztynem a niedzicą

nie stoimy ze światem twarzą w twarz
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
stąd że nie ma żadnego stąd
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
nic gorszego nie mogli nam zrobić
albrecht dürer płynie na zelandię
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
pobłogosław też naszą sól
co to za ścieżka? strąconych
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
czekając na właściwą nazwę
nie umlę nie umlę
nasz adres:
w jednym z prywatnych żłobków
statki płyną albo się wywracają
co to za pętla? rozwiązanie
występuje w szpinaku
śmierć jest naszym środkiem
podasz mi wolną wolę?
a co tu rozumieć?
z przedhomerowską mytów głębią
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
na koniu z biało czerwoną flagą
w pięciu różnych kierunkach
i spuścił mi się na sukienkę
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
podczas wojny grałem w kulki
czeluść ma na imię oklaski
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
kiedy jesteś blisko
proszę to cofnąć
dążąc do doskonałości
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
lepiej kiedy śpi
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
mam oczy mam lęk mogę zabijać
doradca klienta z funkcją sprzedaży
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
pod wpływem oczywistego cudu
wielu joginów dąży do tego
w pomidorowej
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
mieszkamy w przedziale węgla
pianista pierze lecą
masz imię – jesteś fikcją
najgłębiej jest to co jest niechcący
w ośrodku dla uchodźców
w miejsce agnieszki osieckiej
a co ma robić kolejarz z grudziądza
z wczoraj nieprzebytym
masz kształt – jesteś wersją
och
rozrasta się kępa lilii
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
właśnie wyszedł z błota
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
pośród pełnych krokodyli potoków
w kuchni matki jezusa
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
chcesz żebym wzięła do ust?
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
na zatopionej w bursztynie pchle
na rzece tag spowitej poranną mgłą
wciąż nie ma końca ani co z tego
każda rzecz jest żadna
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
czas się w nas umówił z nikim
mamy siekiery będziemy improwizować
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
i usiadła w kącie
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
spadł na nią samobójca
mucha spaceruje po blacie stołu
ech
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
kto zdechnie wcześniej
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
początek świata jest wszędzie
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
w wiedeńskiej operze państwowej
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
w szczególności
wielkości za późno
z ręką na sercu
mekong przepływa między innymi
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
ja też nie mam piżamy
istnieje grad
czas to most zwodzący
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
opowieść to najbardziej trujący konserwant
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
jechałem na wróbelku jechałem sam
a chłopczyk się spalił
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
na peronie w ghaziabadzie
traktor wyrównuje piasek na plaży
przed hotelem patria
szyiccy bojownicy zatykają uszy
w 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 sekundach
od strony łomży
autor idzie ulicą smoczą
ciekawostkę pani powiem
w zawilcu narcyzowatym
którego fizycy poszukują od lat
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
nikt — to moje nazwisko
bóg nie wie którą wargą się przykryć
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
wstrząśnięty muczeniem krowy
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
i/lub przewlekłe samooskarżenia
przejechany przez czołg
jest już w samborze
søren kierkegaard unosi kapelusz
inne siostry też biły
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
nigdy mu nie dorównamy
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
uśmiech i odbyt ma w jednym
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
w cenie kawalerki w wałbrzychu
innego ratunku nie ma
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
w nieprzeniknionym lesie bwindi
z łodzi tonącej na morzu egejskim
krawiec w postaci ulewy
pojazdówszpachlarzświecki
kto zepsuł ciemność?
pod ściętą lipą
chcąc to mniemanie utwierdzić
agrest pada
jest nierozsłowny widnokrąg
tylko boks zbliża ludzi
mona liza była psem
kłamstwo zaczyna się od podobnego
biologiinoszowynurek
myśl mieszka drobinkami nigdy
poszedłałem do kościoła stać w sumie
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
jednak tak się nie stało
brud podgląda cię przez mydła
i od spodu dokręć nakrętkę
na wysokości ja
– to najpewniejsi laureaci oscarów
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
widelcem po szkle
kosmos ma miejsce w lupie
mrugając ok 15-20 razy na minutę
po kalahari przechadza się
jaki trup z pana wyrośnie?!
w pomarszczonej deszczem sekwanie
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
wypełniony treścią ropną
źle mu z oczu patrzy
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
przez 55 tuneli i po 196 mostach
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
pomiędzy czarnymi klawiszami
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
co 20 minut w indiach
prześcieradło się po nim lepi
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
język jest narządem do tykania
w drodze do po nic
papież franciszek zakłada kask
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
kiedyś yoshizawa spróbował rozdzielić kopulującą parę
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
kobieta rodzi zabija zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
w czasie zewsząd niedoszłym
i zmierza w kierunku nieobranym
dlatego że nie ma żadnego dlatego
niewidzialne łączy świat na części
w biedronce na umschlagplatzu
jadowita materia podrażnia narządy
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
w armii arcy xiąźgcia karola
ach
przemieszcza się kura olbrzyma
skulony w dziurce od klucza
zaimki kradną futra
światło wznika i nie po kolei
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
między czorsztynem a niedzicą
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
za pomocą gdyby
fale uderzają o latarnię
podczas wojny ścierałem pot z czoła
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie