wtędy

mrugając ok 15-20 razy na minutę
światło wznika i nie po kolei
po kalahari przechadza się
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
najgłębiej jest to co jest niechcący
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
jaki trup z pana wyrośnie?!
w szyfonowej sukni
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
stąd że nie ma żadnego stąd
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
każde z oczu porusza się inaczej
przemieszcza się kura olbrzyma
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
którego fizycy poszukują od lat
w nieprzeniknionym lesie bwindi
och
prześcieradło się po nim lepi
z wczoraj nieprzebytym
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
masz kształt – jesteś wersją
za pomocą gdyby
z niegojącą się raną pachwiny
przed hotelem patria
wypełniony treścią ropną
w miejsce agnieszki osieckiej
podasz mi wolną wolę?
kwiatówwyższy urzędnik
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
istnieje grad
søren kierkegaard unosi kapelusz
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
w cenie kawalerki w wałbrzychu
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
pośród pełnych krokodyli potoków
i spuścił mi się na sukienkę
proszę to cofnąć
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
co to za pętla? rozwiązanie
jest już w samborze
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
myśl mieszka drobinkami nigdy
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
z łodzi tonącej na morzu egejskim
w pomidorowej
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
nasz adres:
co to za brzeg? zmielonych
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
kto zepsuł ciemność?
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
pojazdówszpachlarzświecki
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
mam oczy mam lęk mogę zabijać
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
polując w górach ardeńskich
doradca klienta z funkcją sprzedaży
w ośrodku dla uchodźców
słuchając słowików
bezbrzeżna łódko
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
w biedronce na umschlagplatzu
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
czas to most zwodzący
niewidzialne łączy świat na części
oblepiony surowym ciastem
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
w kierunku wskazanym przez policjanta
mieszkamy w przedziale węgla
w drodze do po nic
zamiast adama małysza
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
dlatego że nie ma żadnego dlatego
brud podgląda cię przez mydła
papież franciszek zakłada kask
na koniu z biało czerwoną flagą
mekong przepływa między innymi
skulony w dziurce od klucza
fale uderzają o latarnię
w zawilcu narcyzowatym
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
źle mu z oczu patrzy
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
a importerom też się nie chce
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
z ręką na sercu
w kuchni matki jezusa
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
czas się w nas umówił z nikim
szpital wszczął odpowiednie procedury
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
biologiinoszowynurek
między czorsztynem a niedzicą
na peronie w ghaziabadzie
autor idzie ulicą smoczą
a co ma robić kolejarz z grudziądza
śmierć jest naszym środkiem
początek świata jest wszędzie
oczko mi poszło
na rzece tag spowitej poranną mgłą
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
z przedhomerowską mytów głębią
występuje w szpinaku
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
wstrząśnięty muczeniem krowy
od strony łomży
w armii arcy xiąźgcia karola
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
pianista pierze lecą
w sąsiednim pokoju chrapią prostytutki
człowiek służy też do podlewania ziemi
małpa śpiewająca na drzewie
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
mamy siekiery będziemy improwizować
kosmos ma miejsce w lupie
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
gębice poległych bohaterów 11
czeluść ma na imię oklaski
wielkości za późno
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
chcesz żebym wzięła do ust?
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
i od spodu dokręć nakrętkę
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
w pomarszczonej deszczem sekwanie
w afryce mieszka
najpierw zaciśnij dłoń
przez 55 tuneli i po 196 mostach
ach
kłamstwo zaczyna się od podobnego
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
pod wpływem oczywistego cudu
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
widelcem po szkle
albrecht dürer płynie na zelandię
statek czekał ale był z mydła
opowieść to najbardziej trujący konserwant
dążąc do doskonałości
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
każda rzecz jest żadna
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
jest nierozsłowny widnokrąg
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
inne siostry też biły
pod ściętą lipą
krawiec w postaci ulewy
język jest narządem do tykania
ech
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
przejechany przez czołg
w jednym z prywatnych żłobków
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
co 20 minut w indiach
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
o głowie skorpiona
na wysokości ja
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
traktor wyrównuje piasek na plaży
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
bono poprowadzi mnie do ołtarza
i usiadła w kącie
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
może schowamy się w szafie
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
na zatopionej w bursztynie pchle
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
nikt — to moje nazwisko
– to najpewniejsi laureaci oscarów
i zmierza w kierunku nieobranym
podczas wojny grałem w kulki
podczas wojny ścierałem pot z czoła
i/lub przewlekłe samooskarżenia
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
pobłogosław też naszą sól
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
wciąż nie ma końca ani co z tego
co to za ścieżka? strąconych
bóg nie wie którą wargą się przykryć
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
poszedłałem do kościoła stać w sumie
mona liza była psem
w barwach atlético petróleos luanda
szyiccy bojownicy zatykają uszy
mucha spaceruje po blacie stołu
nie umlę nie umlę
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
masz imię – jesteś fikcją
agrest pada
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
jechałem na wróbelku jechałem sam

czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
niewidzialne łączy świat na części
człowiek służy też do podlewania ziemi
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
co to za ścieżka? strąconych
podasz mi wolną wolę?
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
nie umlę nie umlę
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
najpierw zaciśnij dłoń
zamiast adama małysza
najgłębiej jest to co jest niechcący
w ośrodku dla uchodźców
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
słuchając słowików
kłamstwo zaczyna się od podobnego
mona liza była psem
bóg nie wie którą wargą się przykryć
podczas wojny ścierałem pot z czoła
czas to most zwodzący
w barwach atlético petróleos luanda
mucha spaceruje po blacie stołu
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
krawiec w postaci ulewy
co to za pętla? rozwiązanie
przed hotelem patria
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
mekong przepływa między innymi
na rzece tag spowitej poranną mgłą
brud podgląda cię przez mydła
z wczoraj nieprzebytym
wciąż nie ma końca ani co z tego
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
och
każde z oczu porusza się inaczej
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
źle mu z oczu patrzy
jest już w samborze
mrugając ok 15-20 razy na minutę
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
statek czekał ale był z mydła
z łodzi tonącej na morzu egejskim
może schowamy się w szafie
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
w miejsce agnieszki osieckiej
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
w sąsiednim pokoju chrapią prostytutki
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
wstrząśnięty muczeniem krowy
nikt — to moje nazwisko
agrest pada
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
każda rzecz jest żadna
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
o głowie skorpiona
jaki trup z pana wyrośnie?!
søren kierkegaard unosi kapelusz
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
światło wznika i nie po kolei
podczas wojny grałem w kulki
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
którego fizycy poszukują od lat
w kuchni matki jezusa
z ręką na sercu
kosmos ma miejsce w lupie
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
w armii arcy xiąźgcia karola
widelcem po szkle
w jednym z prywatnych żłobków
wypełniony treścią ropną
w szyfonowej sukni
śmierć jest naszym środkiem
proszę to cofnąć
na wysokości ja
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
szyiccy bojownicy zatykają uszy
stąd że nie ma żadnego stąd
w biedronce na umschlagplatzu
z niegojącą się raną pachwiny
ach
pobłogosław też naszą sól
przemieszcza się kura olbrzyma
a importerom też się nie chce
i od spodu dokręć nakrętkę
kwiatówwyższy urzędnik
pośród pełnych krokodyli potoków
czas się w nas umówił z nikim
jechałem na wróbelku jechałem sam
papież franciszek zakłada kask
albrecht dürer płynie na zelandię
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
i spuścił mi się na sukienkę
poszedłałem do kościoła stać w sumie
pod ściętą lipą
w drodze do po nic
nasz adres:
i zmierza w kierunku nieobranym
kto zepsuł ciemność?
czeluść ma na imię oklaski
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
przez 55 tuneli i po 196 mostach
doradca klienta z funkcją sprzedaży
mamy siekiery będziemy improwizować
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
w cenie kawalerki w wałbrzychu
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
dążąc do doskonałości
w pomidorowej
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
gębice poległych bohaterów 11
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
język jest narządem do tykania
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
a co ma robić kolejarz z grudziądza
bono poprowadzi mnie do ołtarza
początek świata jest wszędzie
inne siostry też biły
myśl mieszka drobinkami nigdy
bezbrzeżna łódko
między czorsztynem a niedzicą
– to najpewniejsi laureaci oscarów
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
traktor wyrównuje piasek na plaży
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
co 20 minut w indiach
na koniu z biało czerwoną flagą
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
w nieprzeniknionym lesie bwindi
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
masz kształt – jesteś wersją
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
od strony łomży
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
polując w górach ardeńskich
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
występuje w szpinaku
w kierunku wskazanym przez policjanta
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
fale uderzają o latarnię
i usiadła w kącie
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
w pomarszczonej deszczem sekwanie
z przedhomerowską mytów głębią
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
autor idzie ulicą smoczą
dlatego że nie ma żadnego dlatego
skulony w dziurce od klucza
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
istnieje grad
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
po kalahari przechadza się
biologiinoszowynurek
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
i/lub przewlekłe samooskarżenia
małpa śpiewająca na drzewie
pod wpływem oczywistego cudu
co to za brzeg? zmielonych
jest nierozsłowny widnokrąg
przejechany przez czołg
na peronie w ghaziabadzie
chcesz żebym wzięła do ust?
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
w afryce mieszka
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
szpital wszczął odpowiednie procedury
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
w zawilcu narcyzowatym
oblepiony surowym ciastem
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
prześcieradło się po nim lepi
na zatopionej w bursztynie pchle
opowieść to najbardziej trujący konserwant
pianista pierze lecą
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
masz imię – jesteś fikcją
oczko mi poszło
ech
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
pojazdówszpachlarzświecki
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
mam oczy mam lęk mogę zabijać
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
mieszkamy w przedziale węgla
wielkości za późno
za pomocą gdyby