niebo w atomie

niebo ma ptaki na głowie
agrest pada
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
w afryce mieszka
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
pojazdówszpachlarzświecki
w miejsce agnieszki osieckiej
jaki trup z pana wyrośnie?!
nie wiadomo skąd
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
kosmos ma miejsce w lupie
szpital wszczął odpowiednie procedury
proszę to cofnąć
światło wznika i nie po kolei
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
w barwach atlético petróleos luanda
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
opowieść to najbardziej trujący konserwant
czas się w nas umówił z nikim
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
nie umlę nie umlę
traktor wyrównuje piasek na plaży
przed hotelem patria
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
ech
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
oblepiony surowym ciastem
jest nierozsłowny widnokrąg
zwierzątorganistapalacz
w kierunku wskazanym przez policjanta
na rzece tag spowitej poranną mgłą
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
początek świata jest wszędzie
i usiadła w kącie
w ośrodku dla uchodźców
z niegojącą się raną pachwiny
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
język jest narządem do tykania
dążąc do doskonałości
źle mu z oczu patrzy
człowiek służy też do podlewania ziemi
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
i zmierza w kierunku nieobranym
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
czeluść ma na imię oklaski
w nieprzeniknionym lesie bwindi
oczko mi poszło
może schowamy się w szafie
bono poprowadzi mnie do ołtarza
w pomidorowej
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
co to za pętla? rozwiązanie
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
na koniu z biało czerwoną flagą
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
inne siostry też biły
którego fizycy poszukują od lat
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
krawiec w postaci ulewy
i spuścił mi się na sukienkę
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
drzwiami i ogonem
po kalahari przechadza się
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
skulony w dziurce od klucza
doradca klienta z funkcją sprzedaży
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
z łodzi tonącej na morzu egejskim
z wczoraj nieprzebytym
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
w szyfonowej sukni
brud podgląda cię przez mydła
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
powinna zmienić płeć
gdy masz pusty słoik możesz go odwrócić przytrzasnąć powietrze
podasz mi wolną wolę?
na peronie w ghaziabadzie
wypełniony treścią ropną
i/lub przewlekłe samooskarżenia
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
przypadkiem doskonały
dwie dłonie wąż obok węża
myśl mieszka drobinkami nigdy
w biedronce na umschlagplatzu
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
drodzy darczyńcy
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
kwiatówwyższy urzędnik
pośród pełnych krokodyli potoków
za pomocą gdyby
pod wpływem oczywistego cudu
słuchając słowików
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
ascz to jest nic do wszystkiego
chcesz żebym wzięła do ust?
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
gębice poległych bohaterów 11
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
och
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
wstrząśnięty muczeniem krowy
kłamstwo zaczyna się od podobnego
pod ściętą lipą
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
mamy siekiery będziemy improwizować
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
przeźroczyścieje
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
albrecht dürer płynie na zelandię
nigdy nie wraca na swoje miejsce
obserwuje teren z ukrycia
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
kto zepsuł ciemność?
dlatego że nie ma żadnego dlatego
nasz adres:
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
nadinspektor franz kafka kręci głową
drewna patroszacz
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
pozłacane świnie
i od spodu dokręć nakrętkę
autor idzie ulicą smoczą
w jednym z prywatnych żłobków
w drodze do po nic
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
najgłębiej jest to co jest niechcący
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
jechałem na wróbelku jechałem sam
w pomarszczonej deszczem sekwanie
co to za ścieżka? strąconych
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
między czorsztynem a niedzicą
masz imię – jesteś fikcją
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
w armii arcy xiąźgcia karola
podczas wojny grałem w kulki
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
polując w górach ardeńskich
mam oczy mam lęk mogę zabijać
pobłogosław też naszą sól
– to najpewniejsi laureaci oscarów
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
do odstraszania komarów kleszczy os
przejechany przez czołg
jajko stoi w powietrzu
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
papież franciszek zakłada kask
każda rzecz jest żadna
z przedhomerowską mytów głębią
nikt — to moje nazwisko
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
bezbrzeżna łódko
fale uderzają o latarnię
zamiast adama małysza
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
szyiccy bojownicy zatykają uszy
istnieje grad
wielkości za późno
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
a importerom też się nie chce
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
a co ma robić kolejarz z grudziądza
przez 55 tuneli i po 196 mostach
podczas wojny ścierałem pot z czoła
statek czekał ale był z mydła
to myśl do strzepnięcia
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
biologiinoszowynurek
niewidzialne łączy świat na części
mucha spaceruje po blacie stołu
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
czas to most zwodzący
jest już w samborze
widelcem po szkle
w zawilcu narcyzowatym
najpierw zaciśnij dłoń
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
od strony łomży
z ręką na sercu
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
w cenie kawalerki w wałbrzychu
mona liza była psem
mrugając ok 15-20 razy na minutę
søren kierkegaard unosi kapelusz
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
poszedłałem do kościoła stać w sumie
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
plecami do przypadku
bóg nie wie którą wargą się przykryć
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata brzeg wisły
na wysokości ja
mieszkamy w przedziale węgla
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
śmierć jest naszym środkiem
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
ach
prześcieradło się po nim lepi
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
każde z oczu porusza się inaczej
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
stąd że nie ma żadnego stąd
przemieszcza się kura olbrzyma
mekong przepływa między innymi
małpa śpiewająca na drzewie
masz kształt – jesteś wersją
wciąż nie ma końca ani co z tego
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
co to za brzeg? zmielonych
na zatopionej w bursztynie pchle
co 20 minut w indiach
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze

czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
masz kształt – jesteś wersją
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
biologiinoszowynurek
pojazdówszpachlarzświecki
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
niewidzialne łączy świat na części
doradca klienta z funkcją sprzedaży
i/lub przewlekłe samooskarżenia
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
z ręką na sercu
na peronie w ghaziabadzie
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
małpa śpiewająca na drzewie
skulony w dziurce od klucza
z przedhomerowską mytów głębią
od strony łomży
nie wiadomo skąd
istnieje grad
agrest pada
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
przed hotelem patria
i spuścił mi się na sukienkę
do odstraszania komarów kleszczy os
albrecht dürer płynie na zelandię
przeźroczyścieje
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
z wczoraj nieprzebytym
co to za pętla? rozwiązanie
gdy masz pusty słoik możesz go odwrócić przytrzasnąć powietrze
w armii arcy xiąźgcia karola
myśl mieszka drobinkami nigdy
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
pozłacane świnie
przemieszcza się kura olbrzyma
oblepiony surowym ciastem
powinna zmienić płeć
poszedłałem do kościoła stać w sumie
czeluść ma na imię oklaski
bezbrzeżna łódko
kwiatówwyższy urzędnik
zamiast adama małysza
– to najpewniejsi laureaci oscarów
w szyfonowej sukni
co to za brzeg? zmielonych
w ośrodku dla uchodźców
ach
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
autor idzie ulicą smoczą
po kalahari przechadza się
w cenie kawalerki w wałbrzychu
za pomocą gdyby
podczas wojny ścierałem pot z czoła
dążąc do doskonałości
podasz mi wolną wolę?
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
plecami do przypadku
a co ma robić kolejarz z grudziądza
drodzy darczyńcy
wypełniony treścią ropną
jest już w samborze
pośród pełnych krokodyli potoków
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
gębice poległych bohaterów 11
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
mucha spaceruje po blacie stołu
w barwach atlético petróleos luanda
co 20 minut w indiach
dlatego że nie ma żadnego dlatego
prześcieradło się po nim lepi
mieszkamy w przedziale węgla
brud podgląda cię przez mydła
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
każda rzecz jest żadna
polując w górach ardeńskich
proszę to cofnąć
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
na koniu z biało czerwoną flagą
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
w pomarszczonej deszczem sekwanie
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
i od spodu dokręć nakrętkę
z łodzi tonącej na morzu egejskim
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
może schowamy się w szafie
pobłogosław też naszą sól
słuchając słowików
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
traktor wyrównuje piasek na plaży
mrugając ok 15-20 razy na minutę
człowiek służy też do podlewania ziemi
w drodze do po nic
kosmos ma miejsce w lupie
oczko mi poszło
wstrząśnięty muczeniem krowy
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
przejechany przez czołg
fale uderzają o latarnię
krawiec w postaci ulewy
najgłębiej jest to co jest niechcący
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
dwie dłonie wąż obok węża
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
och
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
w kierunku wskazanym przez policjanta
a importerom też się nie chce
między czorsztynem a niedzicą
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
w miejsce agnieszki osieckiej
śmierć jest naszym środkiem
ech
søren kierkegaard unosi kapelusz
szpital wszczął odpowiednie procedury
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
z niegojącą się raną pachwiny
drzwiami i ogonem
nikt — to moje nazwisko
przypadkiem doskonały
nie umlę nie umlę
czas to most zwodzący
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
nasz adres:
mekong przepływa między innymi
pod ściętą lipą
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
nigdy nie wraca na swoje miejsce
jaki trup z pana wyrośnie?!
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
bóg nie wie którą wargą się przykryć
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
najpierw zaciśnij dłoń
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
w biedronce na umschlagplatzu
którego fizycy poszukują od lat
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
masz imię – jesteś fikcją
w pomidorowej
nadinspektor franz kafka kręci głową
jechałem na wróbelku jechałem sam
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
każde z oczu porusza się inaczej
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
wciąż nie ma końca ani co z tego
źle mu z oczu patrzy
język jest narządem do tykania
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
jest nierozsłowny widnokrąg
mona liza była psem
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
co to za ścieżka? strąconych
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
podczas wojny grałem w kulki
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
drewna patroszacz
na zatopionej w bursztynie pchle
niebo ma ptaki na głowie
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
w zawilcu narcyzowatym
kto zepsuł ciemność?
kłamstwo zaczyna się od podobnego
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
szyiccy bojownicy zatykają uszy
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
zwierzątorganistapalacz
statek czekał ale był z mydła
i zmierza w kierunku nieobranym
bono poprowadzi mnie do ołtarza
papież franciszek zakłada kask
i usiadła w kącie
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
na wysokości ja
w nieprzeniknionym lesie bwindi
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata brzeg wisły
wielkości za późno
opowieść to najbardziej trujący konserwant
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
światło wznika i nie po kolei
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
czas się w nas umówił z nikim
początek świata jest wszędzie
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
na rzece tag spowitej poranną mgłą
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
przez 55 tuneli i po 196 mostach
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
jajko stoi w powietrzu
stąd że nie ma żadnego stąd
pod wpływem oczywistego cudu
w jednym z prywatnych żłobków
to myśl do strzepnięcia
widelcem po szkle
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
mam oczy mam lęk mogę zabijać
ascz to jest nic do wszystkiego
inne siostry też biły
w afryce mieszka
chcesz żebym wzięła do ust?
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
obserwuje teren z ukrycia
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
mamy siekiery będziemy improwizować
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)

na wysokości ja
ech
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
nie umlę nie umlę
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
traktor wyrównuje piasek na plaży
prześcieradło się po nim lepi
w miejsce agnieszki osieckiej
wciąż nie ma końca ani co z tego
człowiek służy też do podlewania ziemi
początek świata jest wszędzie
mam oczy mam lęk mogę zabijać
jest nierozsłowny widnokrąg
nadinspektor franz kafka kręci głową
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
a co ma robić kolejarz z grudziądza
zamiast adama małysza
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
stąd że nie ma żadnego stąd
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
w cenie kawalerki w wałbrzychu
małpa śpiewająca na drzewie
na rzece tag spowitej poranną mgłą
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
opowieść to najbardziej trujący konserwant
w biedronce na umschlagplatzu
z ręką na sercu
doradca klienta z funkcją sprzedaży
czas to most zwodzący
chcesz żebym wzięła do ust?
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
przez 55 tuneli i po 196 mostach
mamy siekiery będziemy improwizować
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
bono poprowadzi mnie do ołtarza
i spuścił mi się na sukienkę
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
masz kształt – jesteś wersją
na zatopionej w bursztynie pchle
i od spodu dokręć nakrętkę
fale uderzają o latarnię
inne siostry też biły
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
dwie dłonie wąż obok węża
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
za pomocą gdyby
kto zepsuł ciemność?
z łodzi tonącej na morzu egejskim
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
biologiinoszowynurek
w jednym z prywatnych żłobków
światło wznika i nie po kolei
w ośrodku dla uchodźców
zwierzątorganistapalacz
każda rzecz jest żadna
jajko stoi w powietrzu
w afryce mieszka
z niegojącą się raną pachwiny
w barwach atlético petróleos luanda
mieszkamy w przedziale węgla
przemieszcza się kura olbrzyma
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
masz imię – jesteś fikcją
kosmos ma miejsce w lupie
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
w pomarszczonej deszczem sekwanie
pobłogosław też naszą sól
drodzy darczyńcy
co to za brzeg? zmielonych
podasz mi wolną wolę?
może schowamy się w szafie
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
och
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
albrecht dürer płynie na zelandię
z wczoraj nieprzebytym
pod wpływem oczywistego cudu
proszę to cofnąć
słuchając słowików
drewna patroszacz
co 20 minut w indiach
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
to myśl do strzepnięcia
przypadkiem doskonały
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
i zmierza w kierunku nieobranym
krawiec w postaci ulewy
z przedhomerowską mytów głębią
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
jechałem na wróbelku jechałem sam
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
i usiadła w kącie
nasz adres:
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
obserwuje teren z ukrycia
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
co to za ścieżka? strąconych
w kierunku wskazanym przez policjanta
plecami do przypadku
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
podczas wojny grałem w kulki
między czorsztynem a niedzicą
język jest narządem do tykania
myśl mieszka drobinkami nigdy
søren kierkegaard unosi kapelusz
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
mucha spaceruje po blacie stołu
poszedłałem do kościoła stać w sumie
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
wstrząśnięty muczeniem krowy
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
bóg nie wie którą wargą się przykryć
w szyfonowej sukni
statek czekał ale był z mydła
najgłębiej jest to co jest niechcący
źle mu z oczu patrzy
bezbrzeżna łódko
przeźroczyścieje
pod ściętą lipą
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
ascz to jest nic do wszystkiego
szpital wszczął odpowiednie procedury
do odstraszania komarów kleszczy os
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
dążąc do doskonałości
wielkości za późno
niebo ma ptaki na głowie
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
na koniu z biało czerwoną flagą
dlatego że nie ma żadnego dlatego
agrest pada
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
ach
na peronie w ghaziabadzie
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
niewidzialne łączy świat na części
papież franciszek zakłada kask
gębice poległych bohaterów 11
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
w nieprzeniknionym lesie bwindi
skulony w dziurce od klucza
co to za pętla? rozwiązanie
jest już w samborze
oczko mi poszło
mekong przepływa między innymi
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
przejechany przez czołg
pozłacane świnie
jaki trup z pana wyrośnie?!
każde z oczu porusza się inaczej
nigdy nie wraca na swoje miejsce
od strony łomży
najpierw zaciśnij dłoń
czeluść ma na imię oklaski
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
oblepiony surowym ciastem
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
którego fizycy poszukują od lat
mona liza była psem
istnieje grad
szyiccy bojownicy zatykają uszy
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
brud podgląda cię przez mydła
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
w zawilcu narcyzowatym
śmierć jest naszym środkiem
pojazdówszpachlarzświecki
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata brzeg wisły
pośród pełnych krokodyli potoków
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
widelcem po szkle
w pomidorowej
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
nikt — to moje nazwisko
wypełniony treścią ropną
powinna zmienić płeć
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
w drodze do po nic
czas się w nas umówił z nikim
polując w górach ardeńskich
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
w armii arcy xiąźgcia karola
i/lub przewlekłe samooskarżenia
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
przed hotelem patria
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
– to najpewniejsi laureaci oscarów
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
kłamstwo zaczyna się od podobnego
gdy masz pusty słoik możesz go odwrócić przytrzasnąć powietrze
autor idzie ulicą smoczą
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
drzwiami i ogonem
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
a importerom też się nie chce
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
nie wiadomo skąd
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
mrugając ok 15-20 razy na minutę
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
kwiatówwyższy urzędnik
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
podczas wojny ścierałem pot z czoła
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
po kalahari przechadza się
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu

słuchając słowików
poszedłałem do kościoła stać w sumie
gębice poległych bohaterów 11
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
czas się w nas umówił z nikim
statek czekał ale był z mydła
pod wpływem oczywistego cudu
czas to most zwodzący
na peronie w ghaziabadzie
traktor wyrównuje piasek na plaży
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
jest nierozsłowny widnokrąg
z łodzi tonącej na morzu egejskim
w drodze do po nic
powinna zmienić płeć
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
na zatopionej w bursztynie pchle
każde z oczu porusza się inaczej
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
początek świata jest wszędzie
chcesz żebym wzięła do ust?
człowiek służy też do podlewania ziemi
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
bóg nie wie którą wargą się przykryć
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
to myśl do strzepnięcia
polując w górach ardeńskich
z wczoraj nieprzebytym
niewidzialne łączy świat na części
w kierunku wskazanym przez policjanta
niebo ma ptaki na głowie
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
nie umlę nie umlę
bezbrzeżna łódko
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
może schowamy się w szafie
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
przed hotelem patria
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
małpa śpiewająca na drzewie
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
przez 55 tuneli i po 196 mostach
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
w afryce mieszka
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
nigdy nie wraca na swoje miejsce
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
z niegojącą się raną pachwiny
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
ascz to jest nic do wszystkiego
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
między czorsztynem a niedzicą
światło wznika i nie po kolei
w szyfonowej sukni
mam oczy mam lęk mogę zabijać
na wysokości ja
nadinspektor franz kafka kręci głową
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
drodzy darczyńcy
po kalahari przechadza się
i spuścił mi się na sukienkę
w pomarszczonej deszczem sekwanie
wciąż nie ma końca ani co z tego
od strony łomży
z przedhomerowską mytów głębią
w jednym z prywatnych żłobków
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
masz imię – jesteś fikcją
kto zepsuł ciemność?
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
i zmierza w kierunku nieobranym
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
albrecht dürer płynie na zelandię
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
za pomocą gdyby
prześcieradło się po nim lepi
søren kierkegaard unosi kapelusz
w zawilcu narcyzowatym
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
oblepiony surowym ciastem
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
każda rzecz jest żadna
bono poprowadzi mnie do ołtarza
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
mieszkamy w przedziale węgla
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
pozłacane świnie
przejechany przez czołg
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
pośród pełnych krokodyli potoków
co 20 minut w indiach
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
gdy masz pusty słoik możesz go odwrócić przytrzasnąć powietrze
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
co to za pętla? rozwiązanie
w nieprzeniknionym lesie bwindi
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
podczas wojny ścierałem pot z czoła
skulony w dziurce od klucza
dlatego że nie ma żadnego dlatego
mrugając ok 15-20 razy na minutę
wypełniony treścią ropną
źle mu z oczu patrzy
na koniu z biało czerwoną flagą
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
kosmos ma miejsce w lupie
kwiatówwyższy urzędnik
a co ma robić kolejarz z grudziądza
opowieść to najbardziej trujący konserwant
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
najgłębiej jest to co jest niechcący
jechałem na wróbelku jechałem sam
doradca klienta z funkcją sprzedaży
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
och
co to za ścieżka? strąconych
istnieje grad
inne siostry też biły
proszę to cofnąć
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
– to najpewniejsi laureaci oscarów
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
którego fizycy poszukują od lat
szyiccy bojownicy zatykają uszy
ech
w ośrodku dla uchodźców
do odstraszania komarów kleszczy os
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
jajko stoi w powietrzu
zwierzątorganistapalacz
przypadkiem doskonały
mamy siekiery będziemy improwizować
przeźroczyścieje
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
obserwuje teren z ukrycia
na rzece tag spowitej poranną mgłą
szpital wszczął odpowiednie procedury
najpierw zaciśnij dłoń
jest już w samborze
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
co to za brzeg? zmielonych
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
myśl mieszka drobinkami nigdy
biologiinoszowynurek
fale uderzają o latarnię
podczas wojny grałem w kulki
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
autor idzie ulicą smoczą
nasz adres:
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
oczko mi poszło
mucha spaceruje po blacie stołu
pojazdówszpachlarzświecki
widelcem po szkle
język jest narządem do tykania
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
w cenie kawalerki w wałbrzychu
pobłogosław też naszą sól
w biedronce na umschlagplatzu
i od spodu dokręć nakrętkę
i/lub przewlekłe samooskarżenia
przemieszcza się kura olbrzyma
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
plecami do przypadku
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
krawiec w postaci ulewy
mekong przepływa między innymi
i usiadła w kącie
w miejsce agnieszki osieckiej
zamiast adama małysza
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
papież franciszek zakłada kask
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
śmierć jest naszym środkiem
drewna patroszacz
podasz mi wolną wolę?
z ręką na sercu
brud podgląda cię przez mydła
nikt — to moje nazwisko
w pomidorowej
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
wielkości za późno
dwie dłonie wąż obok węża
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
kłamstwo zaczyna się od podobnego
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
jaki trup z pana wyrośnie?!
drzwiami i ogonem
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
stąd że nie ma żadnego stąd
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata brzeg wisły
wstrząśnięty muczeniem krowy
w barwach atlético petróleos luanda
a importerom też się nie chce
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
agrest pada
masz kształt – jesteś wersją
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
pod ściętą lipą
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
w armii arcy xiąźgcia karola
nie wiadomo skąd
ach
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
dążąc do doskonałości
czeluść ma na imię oklaski
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
mona liza była psem

do odstraszania komarów kleszczy os
w drodze do po nic
w cenie kawalerki w wałbrzychu
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
plecami do przypadku
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
przemieszcza się kura olbrzyma
powinna zmienić płeć
niebo ma ptaki na głowie
w barwach atlético petróleos luanda
w armii arcy xiąźgcia karola
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
nadinspektor franz kafka kręci głową
mona liza była psem
czeluść ma na imię oklaski
wstrząśnięty muczeniem krowy
człowiek służy też do podlewania ziemi
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
pojazdówszpachlarzświecki
doradca klienta z funkcją sprzedaży
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
mekong przepływa między innymi
agrest pada
albrecht dürer płynie na zelandię
gębice poległych bohaterów 11
poszedłałem do kościoła stać w sumie
za pomocą gdyby
ascz to jest nic do wszystkiego
wielkości za późno
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
pod wpływem oczywistego cudu
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
w nieprzeniknionym lesie bwindi
bezbrzeżna łódko
kwiatówwyższy urzędnik
oblepiony surowym ciastem
proszę to cofnąć
język jest narządem do tykania
dlatego że nie ma żadnego dlatego
statek czekał ale był z mydła
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
źle mu z oczu patrzy
przez 55 tuneli i po 196 mostach
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
przejechany przez czołg
wciąż nie ma końca ani co z tego
i zmierza w kierunku nieobranym
drewna patroszacz
inne siostry też biły
widelcem po szkle
zamiast adama małysza
wypełniony treścią ropną
na rzece tag spowitej poranną mgłą
i od spodu dokręć nakrętkę
przypadkiem doskonały
biologiinoszowynurek
mrugając ok 15-20 razy na minutę
w pomarszczonej deszczem sekwanie
masz kształt – jesteś wersją
co 20 minut w indiach
co to za ścieżka? strąconych
na wysokości ja
drzwiami i ogonem
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
każda rzecz jest żadna
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
po kalahari przechadza się
z ręką na sercu
w afryce mieszka
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
i usiadła w kącie
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
w biedronce na umschlagplatzu
istnieje grad
stąd że nie ma żadnego stąd
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
najgłębiej jest to co jest niechcący
opowieść to najbardziej trujący konserwant
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
w kierunku wskazanym przez policjanta
dwie dłonie wąż obok węża
co to za brzeg? zmielonych
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
każde z oczu porusza się inaczej
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
polując w górach ardeńskich
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
pobłogosław też naszą sól
z przedhomerowską mytów głębią
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
mamy siekiery będziemy improwizować
pozłacane świnie
obserwuje teren z ukrycia
z wczoraj nieprzebytym
może schowamy się w szafie
najpierw zaciśnij dłoń
brud podgląda cię przez mydła
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
masz imię – jesteś fikcją
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
bóg nie wie którą wargą się przykryć
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
skulony w dziurce od klucza
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
na zatopionej w bursztynie pchle
przeźroczyścieje
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
podasz mi wolną wolę?
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
zwierzątorganistapalacz
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
mieszkamy w przedziale węgla
drodzy darczyńcy
szpital wszczął odpowiednie procedury
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
dążąc do doskonałości
kto zepsuł ciemność?
krawiec w postaci ulewy
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
nasz adres:
podczas wojny ścierałem pot z czoła
przed hotelem patria
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
a co ma robić kolejarz z grudziądza
– to najpewniejsi laureaci oscarów
mucha spaceruje po blacie stołu
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
słuchając słowików
jest nierozsłowny widnokrąg
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
a importerom też się nie chce
w pomidorowej
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
między czorsztynem a niedzicą
w zawilcu narcyzowatym
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
kosmos ma miejsce w lupie
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
pod ściętą lipą
oczko mi poszło
niewidzialne łączy świat na części
søren kierkegaard unosi kapelusz
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
nie wiadomo skąd
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
nie umlę nie umlę
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
co to za pętla? rozwiązanie
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
czas się w nas umówił z nikim
śmierć jest naszym środkiem
nikt — to moje nazwisko
fale uderzają o latarnię
w ośrodku dla uchodźców
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
nigdy nie wraca na swoje miejsce
kłamstwo zaczyna się od podobnego
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
to myśl do strzepnięcia
ach
myśl mieszka drobinkami nigdy
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
na koniu z biało czerwoną flagą
w miejsce agnieszki osieckiej
na peronie w ghaziabadzie
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
prześcieradło się po nim lepi
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata brzeg wisły
początek świata jest wszędzie
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
i spuścił mi się na sukienkę
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
w szyfonowej sukni
mam oczy mam lęk mogę zabijać
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
chcesz żebym wzięła do ust?
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
szyiccy bojownicy zatykają uszy
z łodzi tonącej na morzu egejskim
jaki trup z pana wyrośnie?!
pośród pełnych krokodyli potoków
gdy masz pusty słoik możesz go odwrócić przytrzasnąć powietrze
jajko stoi w powietrzu
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
małpa śpiewająca na drzewie
autor idzie ulicą smoczą
ech
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
którego fizycy poszukują od lat
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
jechałem na wróbelku jechałem sam
światło wznika i nie po kolei
traktor wyrównuje piasek na plaży
od strony łomży
i/lub przewlekłe samooskarżenia
w jednym z prywatnych żłobków
czas to most zwodzący
z niegojącą się raną pachwiny
papież franciszek zakłada kask
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
och
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
podczas wojny grałem w kulki
bono poprowadzi mnie do ołtarza
jest już w samborze

światło wznika i nie po kolei
brud podgląda cię przez mydła
od strony łomży
oblepiony surowym ciastem
kto zepsuł ciemność?
poszedłałem do kościoła stać w sumie
w miejsce agnieszki osieckiej
śmierć jest naszym środkiem
pozłacane świnie
co to za pętla? rozwiązanie
podasz mi wolną wolę?
źle mu z oczu patrzy
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
masz imię – jesteś fikcją
przeźroczyścieje
małpa śpiewająca na drzewie
którego fizycy poszukują od lat
wciąż nie ma końca ani co z tego
widelcem po szkle
za pomocą gdyby
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
na peronie w ghaziabadzie
pod wpływem oczywistego cudu
jechałem na wróbelku jechałem sam
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
opowieść to najbardziej trujący konserwant
stąd że nie ma żadnego stąd
jest nierozsłowny widnokrąg
bezbrzeżna łódko
co to za ścieżka? strąconych
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
i od spodu dokręć nakrętkę
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
z ręką na sercu
drodzy darczyńcy
w pomidorowej
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
pośród pełnych krokodyli potoków
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
papież franciszek zakłada kask
w jednym z prywatnych żłobków
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
ascz to jest nic do wszystkiego
szpital wszczął odpowiednie procedury
a importerom też się nie chce
na rzece tag spowitej poranną mgłą
plecami do przypadku
w afryce mieszka
w nieprzeniknionym lesie bwindi
początek świata jest wszędzie
kosmos ma miejsce w lupie
mam oczy mam lęk mogę zabijać
autor idzie ulicą smoczą
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
drewna patroszacz
ech
po kalahari przechadza się
każda rzecz jest żadna
inne siostry też biły
powinna zmienić płeć
dążąc do doskonałości
szyiccy bojownicy zatykają uszy
masz kształt – jesteś wersją
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
dwie dłonie wąż obok węża
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
zamiast adama małysza
przed hotelem patria
między czorsztynem a niedzicą
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
prześcieradło się po nim lepi
to myśl do strzepnięcia
czas się w nas umówił z nikim
bóg nie wie którą wargą się przykryć
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
– to najpewniejsi laureaci oscarów
w biedronce na umschlagplatzu
co to za brzeg? zmielonych
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
z łodzi tonącej na morzu egejskim
może schowamy się w szafie
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
każde z oczu porusza się inaczej
chcesz żebym wzięła do ust?
proszę to cofnąć
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
w cenie kawalerki w wałbrzychu
nikt — to moje nazwisko
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
słuchając słowików
statek czekał ale był z mydła
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
człowiek służy też do podlewania ziemi
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
przemieszcza się kura olbrzyma
zwierzątorganistapalacz
jest już w samborze
drzwiami i ogonem
nadinspektor franz kafka kręci głową
jaki trup z pana wyrośnie?!
najgłębiej jest to co jest niechcący
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
gdy masz pusty słoik możesz go odwrócić przytrzasnąć powietrze
gębice poległych bohaterów 11
na koniu z biało czerwoną flagą
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
traktor wyrównuje piasek na plaży
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
dlatego że nie ma żadnego dlatego
agrest pada
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
przejechany przez czołg
podczas wojny grałem w kulki
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
czeluść ma na imię oklaski
w kierunku wskazanym przez policjanta
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
i spuścił mi się na sukienkę
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
pod ściętą lipą
w barwach atlético petróleos luanda
kwiatówwyższy urzędnik
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
na wysokości ja
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
niewidzialne łączy świat na części
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
mieszkamy w przedziale węgla
nie umlę nie umlę
język jest narządem do tykania
mrugając ok 15-20 razy na minutę
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
a co ma robić kolejarz z grudziądza
w ośrodku dla uchodźców
krawiec w postaci ulewy
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
wielkości za późno
podczas wojny ścierałem pot z czoła
ach
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
mamy siekiery będziemy improwizować
søren kierkegaard unosi kapelusz
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
najpierw zaciśnij dłoń
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
biologiinoszowynurek
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
doradca klienta z funkcją sprzedaży
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
bono poprowadzi mnie do ołtarza
wypełniony treścią ropną
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
co 20 minut w indiach
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
jajko stoi w powietrzu
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
i/lub przewlekłe samooskarżenia
wstrząśnięty muczeniem krowy
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
pobłogosław też naszą sól
mucha spaceruje po blacie stołu
w pomarszczonej deszczem sekwanie
pojazdówszpachlarzświecki
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
i usiadła w kącie
istnieje grad
nigdy nie wraca na swoje miejsce
oczko mi poszło
przez 55 tuneli i po 196 mostach
myśl mieszka drobinkami nigdy
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
mekong przepływa między innymi
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
kłamstwo zaczyna się od podobnego
w zawilcu narcyzowatym
w drodze do po nic
niebo ma ptaki na głowie
nasz adres:
skulony w dziurce od klucza
z przedhomerowską mytów głębią
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
w szyfonowej sukni
czas to most zwodzący
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
obserwuje teren z ukrycia
polując w górach ardeńskich
z wczoraj nieprzebytym
i zmierza w kierunku nieobranym
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
nie wiadomo skąd
albrecht dürer płynie na zelandię
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
mona liza była psem
fale uderzają o latarnię
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
och
w armii arcy xiąźgcia karola
z niegojącą się raną pachwiny
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
przypadkiem doskonały
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
na zatopionej w bursztynie pchle
do odstraszania komarów kleszczy os
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata brzeg wisły
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce

przemieszcza się kura olbrzyma
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
i usiadła w kącie
chcesz żebym wzięła do ust?
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
opowieść to najbardziej trujący konserwant
inne siostry też biły
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
za pomocą gdyby
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
fale uderzają o latarnię
co to za ścieżka? strąconych
a importerom też się nie chce
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
w ośrodku dla uchodźców
drzwiami i ogonem
zamiast adama małysza
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
w kierunku wskazanym przez policjanta
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
plecami do przypadku
jaki trup z pana wyrośnie?!
do odstraszania komarów kleszczy os
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
co to za brzeg? zmielonych
skulony w dziurce od klucza
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
z przedhomerowską mytów głębią
– to najpewniejsi laureaci oscarów
wstrząśnięty muczeniem krowy
którego fizycy poszukują od lat
doradca klienta z funkcją sprzedaży
na rzece tag spowitej poranną mgłą
i spuścił mi się na sukienkę
język jest narządem do tykania
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
oczko mi poszło
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
w pomidorowej
kosmos ma miejsce w lupie
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
albrecht dürer płynie na zelandię
z łodzi tonącej na morzu egejskim
masz imię – jesteś fikcją
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata brzeg wisły
niewidzialne łączy świat na części
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
w armii arcy xiąźgcia karola
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
dążąc do doskonałości
może schowamy się w szafie
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
powinna zmienić płeć
mona liza była psem
słuchając słowików
z wczoraj nieprzebytym
mamy siekiery będziemy improwizować
traktor wyrównuje piasek na plaży
na wysokości ja
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
w barwach atlético petróleos luanda
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
człowiek służy też do podlewania ziemi
wypełniony treścią ropną
przejechany przez czołg
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
jajko stoi w powietrzu
drodzy darczyńcy
w pomarszczonej deszczem sekwanie
niebo ma ptaki na głowie
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
źle mu z oczu patrzy
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
czas to most zwodzący
to myśl do strzepnięcia
mekong przepływa między innymi
wielkości za późno
przeźroczyścieje
istnieje grad
każda rzecz jest żadna
co 20 minut w indiach
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
proszę to cofnąć
nigdy nie wraca na swoje miejsce
a co ma robić kolejarz z grudziądza
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
najpierw zaciśnij dłoń
szpital wszczął odpowiednie procedury
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
po kalahari przechadza się
na zatopionej w bursztynie pchle
od strony łomży
nikt — to moje nazwisko
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
dwie dłonie wąż obok węża
nie wiadomo skąd
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
bono poprowadzi mnie do ołtarza
oblepiony surowym ciastem
pobłogosław też naszą sól
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
drewna patroszacz
światło wznika i nie po kolei
myśl mieszka drobinkami nigdy
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
obserwuje teren z ukrycia
pod wpływem oczywistego cudu
gdy masz pusty słoik możesz go odwrócić przytrzasnąć powietrze
w drodze do po nic
w zawilcu narcyzowatym
mucha spaceruje po blacie stołu
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
w afryce mieszka
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
biologiinoszowynurek
søren kierkegaard unosi kapelusz
mam oczy mam lęk mogę zabijać
czeluść ma na imię oklaski
przed hotelem patria
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
papież franciszek zakłada kask
co to za pętla? rozwiązanie
kwiatówwyższy urzędnik
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
podczas wojny ścierałem pot z czoła
małpa śpiewająca na drzewie
początek świata jest wszędzie
podasz mi wolną wolę?
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
krawiec w postaci ulewy
przez 55 tuneli i po 196 mostach
każde z oczu porusza się inaczej
ach
autor idzie ulicą smoczą
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
w miejsce agnieszki osieckiej
na koniu z biało czerwoną flagą
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
pozłacane świnie
prześcieradło się po nim lepi
gębice poległych bohaterów 11
pod ściętą lipą
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
jest nierozsłowny widnokrąg
między czorsztynem a niedzicą
wciąż nie ma końca ani co z tego
w cenie kawalerki w wałbrzychu
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
na peronie w ghaziabadzie
nie umlę nie umlę
poszedłałem do kościoła stać w sumie
statek czekał ale był z mydła
śmierć jest naszym środkiem
nasz adres:
polując w górach ardeńskich
mrugając ok 15-20 razy na minutę
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
brud podgląda cię przez mydła
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
stąd że nie ma żadnego stąd
w szyfonowej sukni
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
w nieprzeniknionym lesie bwindi
ascz to jest nic do wszystkiego
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
w jednym z prywatnych żłobków
jechałem na wróbelku jechałem sam
zwierzątorganistapalacz
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
z niegojącą się raną pachwiny
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
ech
bezbrzeżna łódko
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
z ręką na sercu
bóg nie wie którą wargą się przykryć
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
pojazdówszpachlarzświecki
czas się w nas umówił z nikim
jest już w samborze
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
szyiccy bojownicy zatykają uszy
przypadkiem doskonały
masz kształt – jesteś wersją
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
dlatego że nie ma żadnego dlatego
podczas wojny grałem w kulki
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
pośród pełnych krokodyli potoków
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
widelcem po szkle
nadinspektor franz kafka kręci głową
agrest pada
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
kto zepsuł ciemność?
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
i/lub przewlekłe samooskarżenia
i od spodu dokręć nakrętkę
i zmierza w kierunku nieobranym
kłamstwo zaczyna się od podobnego
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
najgłębiej jest to co jest niechcący
och
w biedronce na umschlagplatzu
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
mieszkamy w przedziale węgla

prześcieradło się po nim lepi
przeźroczyścieje
niewidzialne łączy świat na części
przez 55 tuneli i po 196 mostach
obserwuje teren z ukrycia
i usiadła w kącie
chcesz żebym wzięła do ust?
człowiek służy też do podlewania ziemi
bóg nie wie którą wargą się przykryć
przypadkiem doskonały
w afryce mieszka
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
czas się w nas umówił z nikim
powinna zmienić płeć
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
fale uderzają o latarnię
mrugając ok 15-20 razy na minutę
pozłacane świnie
w pomarszczonej deszczem sekwanie
papież franciszek zakłada kask
i spuścił mi się na sukienkę
skulony w dziurce od klucza
proszę to cofnąć
do odstraszania komarów kleszczy os
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
niebo ma ptaki na głowie
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
och
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
polując w górach ardeńskich
nigdy nie wraca na swoje miejsce
wciąż nie ma końca ani co z tego
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
jajko stoi w powietrzu
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
mona liza była psem
pod ściętą lipą
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
traktor wyrównuje piasek na plaży
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
śmierć jest naszym środkiem
podasz mi wolną wolę?
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
zamiast adama małysza
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
istnieje grad
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
nie umlę nie umlę
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
z ręką na sercu
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
opowieść to najbardziej trujący konserwant
na wysokości ja
w zawilcu narcyzowatym
i od spodu dokręć nakrętkę
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
w biedronce na umschlagplatzu
masz kształt – jesteś wersją
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
oczko mi poszło
inne siostry też biły
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
dążąc do doskonałości
z przedhomerowską mytów głębią
gębice poległych bohaterów 11
w nieprzeniknionym lesie bwindi
kto zepsuł ciemność?
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
dlatego że nie ma żadnego dlatego
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
i zmierza w kierunku nieobranym
słuchając słowików
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
najpierw zaciśnij dłoń
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
kosmos ma miejsce w lupie
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
ach
krawiec w postaci ulewy
co to za pętla? rozwiązanie
masz imię – jesteś fikcją
którego fizycy poszukują od lat
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
i/lub przewlekłe samooskarżenia
doradca klienta z funkcją sprzedaży
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
ech
widelcem po szkle
a co ma robić kolejarz z grudziądza
mam oczy mam lęk mogę zabijać
pojazdówszpachlarzświecki
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
w miejsce agnieszki osieckiej
drodzy darczyńcy
między czorsztynem a niedzicą
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
stąd że nie ma żadnego stąd
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
jaki trup z pana wyrośnie?!
za pomocą gdyby
wielkości za późno
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
na koniu z biało czerwoną flagą
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
podczas wojny grałem w kulki
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
dwie dłonie wąż obok węża
szpital wszczął odpowiednie procedury
bezbrzeżna łódko
w szyfonowej sukni
w jednym z prywatnych żłobków
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
przejechany przez czołg
przemieszcza się kura olbrzyma
biologiinoszowynurek
oblepiony surowym ciastem
czas to most zwodzący
albrecht dürer płynie na zelandię
w drodze do po nic
nie wiadomo skąd
plecami do przypadku
nadinspektor franz kafka kręci głową
kłamstwo zaczyna się od podobnego
z łodzi tonącej na morzu egejskim
søren kierkegaard unosi kapelusz
myśl mieszka drobinkami nigdy
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
mekong przepływa między innymi
co 20 minut w indiach
na rzece tag spowitej poranną mgłą
autor idzie ulicą smoczą
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
poszedłałem do kościoła stać w sumie
wstrząśnięty muczeniem krowy
po kalahari przechadza się
najgłębiej jest to co jest niechcący
co to za ścieżka? strąconych
w cenie kawalerki w wałbrzychu
czeluść ma na imię oklaski
a importerom też się nie chce
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
język jest narządem do tykania
każda rzecz jest żadna
kwiatówwyższy urzędnik
w ośrodku dla uchodźców
w barwach atlético petróleos luanda
na peronie w ghaziabadzie
mieszkamy w przedziale węgla
źle mu z oczu patrzy
wypełniony treścią ropną
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
w armii arcy xiąźgcia karola
pobłogosław też naszą sól
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata brzeg wisły
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
drewna patroszacz
w kierunku wskazanym przez policjanta
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
pośród pełnych krokodyli potoków
co to za brzeg? zmielonych
statek czekał ale był z mydła
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
– to najpewniejsi laureaci oscarów
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
mucha spaceruje po blacie stołu
bono poprowadzi mnie do ołtarza
jechałem na wróbelku jechałem sam
jest nierozsłowny widnokrąg
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
drzwiami i ogonem
szyiccy bojownicy zatykają uszy
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
nasz adres:
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
na zatopionej w bursztynie pchle
podczas wojny ścierałem pot z czoła
początek świata jest wszędzie
przed hotelem patria
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
każde z oczu porusza się inaczej
w pomidorowej
zwierzątorganistapalacz
jest już w samborze
z wczoraj nieprzebytym
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
brud podgląda cię przez mydła
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
gdy masz pusty słoik możesz go odwrócić przytrzasnąć powietrze
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
mamy siekiery będziemy improwizować
światło wznika i nie po kolei
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
pod wpływem oczywistego cudu
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
od strony łomży
agrest pada
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
ascz to jest nic do wszystkiego
małpa śpiewająca na drzewie
to myśl do strzepnięcia
z niegojącą się raną pachwiny
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
nikt — to moje nazwisko
może schowamy się w szafie
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?

znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
mieszkamy w przedziale węgla
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
wypełniony treścią ropną
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
co to za pętla? rozwiązanie
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
światło wznika i nie po kolei
i usiadła w kącie
pod wpływem oczywistego cudu
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
podasz mi wolną wolę?
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
mamy siekiery będziemy improwizować
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
w zawilcu narcyzowatym
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
a importerom też się nie chce
drzwiami i ogonem
pojazdówszpachlarzświecki
inne siostry też biły
fale uderzają o latarnię
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
podczas wojny ścierałem pot z czoła
w pomidorowej
drodzy darczyńcy
prześcieradło się po nim lepi
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
søren kierkegaard unosi kapelusz
na zatopionej w bursztynie pchle
na rzece tag spowitej poranną mgłą
w biedronce na umschlagplatzu
wstrząśnięty muczeniem krowy
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
którego fizycy poszukują od lat
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
poszedłałem do kościoła stać w sumie
język jest narządem do tykania
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
krawiec w postaci ulewy
mrugając ok 15-20 razy na minutę
wciąż nie ma końca ani co z tego
szpital wszczął odpowiednie procedury
z niegojącą się raną pachwiny
co 20 minut w indiach
nigdy nie wraca na swoje miejsce
och
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata brzeg wisły
z łodzi tonącej na morzu egejskim
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
mam oczy mam lęk mogę zabijać
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
pod ściętą lipą
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
skulony w dziurce od klucza
przed hotelem patria
za pomocą gdyby
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
jest już w samborze
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
kwiatówwyższy urzędnik
w barwach atlético petróleos luanda
dlatego że nie ma żadnego dlatego
w ośrodku dla uchodźców
w cenie kawalerki w wałbrzychu
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
podczas wojny grałem w kulki
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
istnieje grad
masz imię – jesteś fikcją
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
człowiek służy też do podlewania ziemi
niebo ma ptaki na głowie
jajko stoi w powietrzu
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
kto zepsuł ciemność?
bóg nie wie którą wargą się przykryć
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
przejechany przez czołg
statek czekał ale był z mydła
a co ma robić kolejarz z grudziądza
ach
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
i od spodu dokręć nakrętkę
masz kształt – jesteś wersją
ascz to jest nic do wszystkiego
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
chcesz żebym wzięła do ust?
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
widelcem po szkle
albrecht dürer płynie na zelandię
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
pośród pełnych krokodyli potoków
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
każde z oczu porusza się inaczej
wielkości za późno
bezbrzeżna łódko
w nieprzeniknionym lesie bwindi
po kalahari przechadza się
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
od strony łomży
z wczoraj nieprzebytym
z przedhomerowską mytów głębią
przemieszcza się kura olbrzyma
papież franciszek zakłada kask
niewidzialne łączy świat na części
z ręką na sercu
może schowamy się w szafie
w afryce mieszka
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
dążąc do doskonałości
najgłębiej jest to co jest niechcący
w drodze do po nic
nasz adres:
między czorsztynem a niedzicą
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
pobłogosław też naszą sól
nie wiadomo skąd
czeluść ma na imię oklaski
początek świata jest wszędzie
ech
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
przypadkiem doskonały
nadinspektor franz kafka kręci głową
w jednym z prywatnych żłobków
mucha spaceruje po blacie stołu
bono poprowadzi mnie do ołtarza
opowieść to najbardziej trujący konserwant
źle mu z oczu patrzy
i zmierza w kierunku nieobranym
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
biologiinoszowynurek
kłamstwo zaczyna się od podobnego
dwie dłonie wąż obok węża
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
jaki trup z pana wyrośnie?!
przez 55 tuneli i po 196 mostach
jest nierozsłowny widnokrąg
czas to most zwodzący
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
powinna zmienić płeć
w armii arcy xiąźgcia karola
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
oczko mi poszło
pozłacane świnie
zwierzątorganistapalacz
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
kosmos ma miejsce w lupie
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
na koniu z biało czerwoną flagą
oblepiony surowym ciastem
polując w górach ardeńskich
w kierunku wskazanym przez policjanta
w miejsce agnieszki osieckiej
– to najpewniejsi laureaci oscarów
stąd że nie ma żadnego stąd
i/lub przewlekłe samooskarżenia
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
i spuścił mi się na sukienkę
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
plecami do przypadku
traktor wyrównuje piasek na plaży
szyiccy bojownicy zatykają uszy
w szyfonowej sukni
słuchając słowików
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
brud podgląda cię przez mydła
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
mona liza była psem
nikt — to moje nazwisko
czas się w nas umówił z nikim
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
gdy masz pusty słoik możesz go odwrócić przytrzasnąć powietrze
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
drewna patroszacz
to myśl do strzepnięcia
przeźroczyścieje
co to za brzeg? zmielonych
każda rzecz jest żadna
obserwuje teren z ukrycia
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
autor idzie ulicą smoczą
małpa śpiewająca na drzewie
do odstraszania komarów kleszczy os
doradca klienta z funkcją sprzedaży
nie umlę nie umlę
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
na wysokości ja
najpierw zaciśnij dłoń
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
co to za ścieżka? strąconych
mekong przepływa między innymi
zamiast adama małysza
na peronie w ghaziabadzie
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
jechałem na wróbelku jechałem sam
myśl mieszka drobinkami nigdy
proszę to cofnąć
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
agrest pada
w pomarszczonej deszczem sekwanie
gębice poległych bohaterów 11
śmierć jest naszym środkiem
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie