wtędy

kiedy jesteś blisko
początek świata jest wszędzie
och
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
w drodze do po nic
a chłopczyk się spalił
a co tu rozumieć?
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
opowieść to najbardziej trujący konserwant
najpierw zaciśnij dłoń
masz imię – jesteś fikcją
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
agrest pada
jechałem na wróbelku jechałem sam
każda rzecz jest żadna
ech
søren kierkegaard unosi kapelusz
którego fizycy poszukują od lat
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
w zawilcu narcyzowatym
przez 55 tuneli i po 196 mostach
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
w nieprzeniknionym lesie bwindi
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
pośród pełnych krokodyli potoków
czekając na właściwą nazwę
po kalahari przechadza się
podasz mi wolną wolę?
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
mucha spaceruje po blacie stołu
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
człowiek służy też do podlewania ziemi
na peronie w ghaziabadzie
w biedronce na umschlagplatzu
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
mam oczy mam lęk mogę zabijać
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
wstrząśnięty muczeniem krowy
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
w wiedeńskiej operze państwowej
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
tylko boks zbliża ludzi
co to za pętla? rozwiązanie
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
kosmos ma miejsce w lupie
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
w kuchni matki jezusa
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
kto zepsuł ciemność?
wielkości za późno
mrugając ok 15-20 razy na minutę
statki płyną albo się wywracają
kłamstwo zaczyna się od podobnego
pojazdówszpachlarzświecki
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
światło wznika i nie po kolei
najgłębiej jest to co jest niechcący
w szczególności
na wysokości ja
bóg nie wie którą wargą się przykryć
i spuścił mi się na sukienkę
na rzece tag spowitej poranną mgłą
szyiccy bojownicy zatykają uszy
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
w 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 sekundach
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
dążąc do doskonałości
chcąc to mniemanie utwierdzić
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
ciekawostkę pani powiem
i od spodu dokręć nakrętkę
brud podgląda cię przez mydła
jednak tak się nie stało
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
w miejsce agnieszki osieckiej
krawiec w postaci ulewy
nie umlę nie umlę
kim ja będę tato?
albrecht dürer płynie na zelandię
poszedłałem do kościoła stać w sumie
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
– to najpewniejsi laureaci oscarów
pod wpływem oczywistego cudu
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
występuje w szpinaku
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
i/lub przewlekłe samooskarżenia
inne siostry też biły
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
jest nierozsłowny widnokrąg
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
przed hotelem patria
stąd że nie ma żadnego stąd
język jest narządem do tykania
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
przejechany przez czołg
autor idzie ulicą smoczą
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
w pomarszczonej deszczem sekwanie
w jednym z prywatnych żłobków
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
podczas wojny grałem w kulki
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
w więk­szo­ści przy­pad­ków
kto zdechnie wcześniej
myśl mieszka drobinkami nigdy
istnieje grad
skulony w dziurce od klucza
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
z wczoraj nieprzebytym
widelcem po szkle
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
mona liza była psem
dlatego że nie ma żadnego dlatego
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
i usiadła w kącie
wielu joginów dąży do tego
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
kobieta rodzi zabija zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
mieszkamy w przedziale węgla
w pomidorowej
za pomocą gdyby
z ręką na sercu
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
masz kształt – jesteś wersją
w pięciu różnych kierunkach
zaimki kradną futra
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
doradca klienta z funkcją sprzedaży
śmierć jest naszym środkiem
podczas wojny ścierałem pot z czoła
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
jest już w samborze
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
w cenie kawalerki w wałbrzychu
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
kiedyś yoshizawa spróbował rozdzielić kopulującą parę
źle mu z oczu patrzy
czeluść ma na imię oklaski
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
w armii arcy xiąźgcia karola
w ośrodku dla uchodźców
nasz adres:
czas się w nas umówił z nikim
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
z łodzi tonącej na morzu egejskim
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
między czorsztynem a niedzicą
a co ma robić kolejarz z grudziądza
w odbiciach tó
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
pobłogosław też naszą sól
jadowita materia podrażnia narządy
spadł na nią samobójca
proszę to cofnąć
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
ach
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
prześcieradło się po nim lepi
co 20 minut w indiach
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
pianista pierze lecą
na zatopionej w bursztynie pchle
fale uderzają o latarnię
i zmierza w kierunku nieobranym
wypełniony treścią ropną
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
jaki trup z pana wyrośnie?!
pod ściętą lipą
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
uśmiech i odbyt ma w jednym
biologiinoszowynurek
papież franciszek zakłada kask
nikt — to moje nazwisko
wciąż nie ma końca ani co z tego
niewidzialne łączy świat na części
od strony łomży
przemieszcza się kura olbrzyma
traktor wyrównuje piasek na plaży
a importerom też się nie chce
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
co to za ścieżka? strąconych
czas to most zwodzący
na koniu z biało czerwoną flagą
mekong przepływa między innymi
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
z przedhomerowską mytów głębią
mamy siekiery będziemy improwizować
chcesz żebym wzięła do ust?

język jest narządem do tykania
jednak tak się nie stało
przemieszcza się kura olbrzyma
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
istnieje grad
wypełniony treścią ropną
a co tu rozumieć?
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
och
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
źle mu z oczu patrzy
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
dlatego że nie ma żadnego dlatego
ech
jaki trup z pana wyrośnie?!
początek świata jest wszędzie
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
najpierw zaciśnij dłoń
z ręką na sercu
i usiadła w kącie
ciekawostkę pani powiem
mrugając ok 15-20 razy na minutę
z łodzi tonącej na morzu egejskim
dążąc do doskonałości
pobłogosław też naszą sól
czas to most zwodzący
z wczoraj nieprzebytym
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
i spuścił mi się na sukienkę
wstrząśnięty muczeniem krowy
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
szyiccy bojownicy zatykają uszy
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
fale uderzają o latarnię
kosmos ma miejsce w lupie
wielu joginów dąży do tego
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
w szczególności
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
uśmiech i odbyt ma w jednym
w miejsce agnieszki osieckiej
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
czekając na właściwą nazwę
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
jechałem na wróbelku jechałem sam
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
myśl mieszka drobinkami nigdy
agrest pada
nie umlę nie umlę
co to za pętla? rozwiązanie
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
nasz adres:
søren kierkegaard unosi kapelusz
światło wznika i nie po kolei
na rzece tag spowitej poranną mgłą
i/lub przewlekłe samooskarżenia
mucha spaceruje po blacie stołu
w drodze do po nic
kobieta rodzi zabija zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
czeluść ma na imię oklaski
za pomocą gdyby
ach
w zawilcu narcyzowatym
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
spadł na nią samobójca
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
kto zdechnie wcześniej
kłamstwo zaczyna się od podobnego
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
pod wpływem oczywistego cudu
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
wciąż nie ma końca ani co z tego
mona liza była psem
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
przejechany przez czołg
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
z przedhomerowską mytów głębią
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
autor idzie ulicą smoczą
a chłopczyk się spalił
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
występuje w szpinaku
w pomarszczonej deszczem sekwanie
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
w więk­szo­ści przy­pad­ków
na zatopionej w bursztynie pchle
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
co to za ścieżka? strąconych
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
i zmierza w kierunku nieobranym
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
najgłębiej jest to co jest niechcący
śmierć jest naszym środkiem
papież franciszek zakłada kask
jadowita materia podrażnia narządy
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
a importerom też się nie chce
masz imię – jesteś fikcją
tylko boks zbliża ludzi
zaimki kradną futra
w pomidorowej
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
podczas wojny ścierałem pot z czoła
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
niewidzialne łączy świat na części
mamy siekiery będziemy improwizować
biologiinoszowynurek
na wysokości ja
w biedronce na umschlagplatzu
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
pojazdówszpachlarzświecki
w wiedeńskiej operze państwowej
brud podgląda cię przez mydła
masz kształt – jesteś wersją
na peronie w ghaziabadzie
kiedyś yoshizawa spróbował rozdzielić kopulującą parę
poszedłałem do kościoła stać w sumie
statki płyną albo się wywracają
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
każda rzecz jest żadna
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
doradca klienta z funkcją sprzedaży
prześcieradło się po nim lepi
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
w kuchni matki jezusa
od strony łomży
jest już w samborze
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
w ośrodku dla uchodźców
człowiek służy też do podlewania ziemi
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
między czorsztynem a niedzicą
w armii arcy xiąźgcia karola
podasz mi wolną wolę?
pośród pełnych krokodyli potoków
w cenie kawalerki w wałbrzychu
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
podczas wojny grałem w kulki
mekong przepływa między innymi
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
którego fizycy poszukują od lat
stąd że nie ma żadnego stąd
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
albrecht dürer płynie na zelandię
nikt — to moje nazwisko
jest nierozsłowny widnokrąg
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
skulony w dziurce od klucza
proszę to cofnąć
i od spodu dokręć nakrętkę
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
przed hotelem patria
krawiec w postaci ulewy
czas się w nas umówił z nikim
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
chcąc to mniemanie utwierdzić
a co ma robić kolejarz z grudziądza
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
w odbiciach tó
– to najpewniejsi laureaci oscarów
kiedy jesteś blisko
pod ściętą lipą
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
chcesz żebym wzięła do ust?
inne siostry też biły
wielkości za późno
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
traktor wyrównuje piasek na plaży
mam oczy mam lęk mogę zabijać
w 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 sekundach
co 20 minut w indiach
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
kim ja będę tato?
na koniu z biało czerwoną flagą
kto zepsuł ciemność?
bóg nie wie którą wargą się przykryć
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
w nieprzeniknionym lesie bwindi
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
przez 55 tuneli i po 196 mostach
w pięciu różnych kierunkach
w jednym z prywatnych żłobków
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
widelcem po szkle
mieszkamy w przedziale węgla
po kalahari przechadza się
opowieść to najbardziej trujący konserwant
pianista pierze lecą