dążąc liśćmi

dążąc do doskonałości
skulony w dziurce od klucza
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
krawiec w postaci ulewy
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
z ręką na sercu
mam oczy mam lęk mogę zabijać
i usiadła w kącie
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
mrugając ok 15-20 razy na minutę
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
istnieje grad
źle mu z oczu patrzy
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
biologiinoszowynurek
pobłogosław też naszą sól
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
jechałem na wróbelku jechałem sam
na wysokości ja
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
w afryce mieszka
søren kierkegaard unosi kapelusz
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
czas się w nas umówił z nikim
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
brud podgląda cię przez mydła
mamy siekiery będziemy improwizować
co to za ścieżka? strąconych
statek czekał ale był z mydła
w sąsiednim pokoju chrapią prostytutki
proszę to cofnąć
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
zamiast adama małysza
tylko boks zbliża ludzi
w biedronce na umschlagplatzu
a chłopczyk się spalił
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
każde z oczu porusza się inaczej
przed hotelem patria
na rzece tag spowitej poranną mgłą
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
śmierć jest naszym środkiem
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
wielkości za późno
a co tu rozumieć?
człowiek służy też do podlewania ziemi
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
między czorsztynem a niedzicą
w barwach atlético petróleos luanda
w drodze do po nic
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
masz kształt – jesteś wersją
w cenie kawalerki w wałbrzychu
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
stąd że nie ma żadnego stąd
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
doradca klienta z funkcją sprzedaży
wciąż nie ma końca ani co z tego
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
albrecht dürer płynie na zelandię
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
od strony łomży
szpital wszczął odpowiednie procedury
widelcem po szkle
spadł na nią samobójca
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
czeluść ma na imię oklaski
jaki trup z pana wyrośnie?!
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
po co więc kryle płyną
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
dlatego że nie ma żadnego dlatego
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
co 20 minut w indiach
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
fale uderzają o latarnię
inne siostry też biły
na peronie w ghaziabadzie
wypełniony treścią ropną
czas to most zwodzący
traktor wyrównuje piasek na plaży
występuje w szpinaku
początek świata jest wszędzie
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
opowieść to najbardziej trujący konserwant
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
z wczoraj nieprzebytym
i zmierza w kierunku nieobranym
kosmos ma miejsce w lupie
w kierunku wskazanym przez policjanta
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
w pomidorowej
z niegojącą się raną pachwiny
ech
po kalahari przechadza się
pod wpływem oczywistego cudu
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
w jednym z prywatnych żłobków
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
a co ma robić kolejarz z grudziądza
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
pojazdówszpachlarzświecki
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
na zatopionej w bursztynie pchle
szyiccy bojownicy zatykają uszy
ach
a importerom też się nie chce
w nieprzeniknionym lesie bwindi
nasz adres:
kłamstwo zaczyna się od podobnego
i od spodu dokręć nakrętkę
jest już w samborze
mieszkamy w przedziale węgla
przeciw nim
nikt — to moje nazwisko
prześcieradło się po nim lepi
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
bóg nie wie którą wargą się przykryć
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
mona liza była psem
w kuchni matki jezusa
podczas wojny grałem w kulki
przez 55 tuneli i po 196 mostach
z łodzi tonącej na morzu egejskim
za pomocą gdyby
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
może schowamy się w szafie
pośród pełnych krokodyli potoków
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
bono poprowadzi mnie do ołtarza
niewidzialne łączy świat na części
kto zepsuł ciemność?
przemieszcza się kura olbrzyma
światło wznika i nie po kolei
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
– to najpewniejsi laureaci oscarów
i spuścił mi się na sukienkę
oczko mi poszło
poszedłałem do kościoła stać w sumie
każda rzecz jest żadna
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
mekong przepływa między innymi
co to za pętla? rozwiązanie
najgłębiej jest to co jest niechcący
papież franciszek zakłada kask
nie umlę nie umlę
przejechany przez czołg
pod ściętą lipą
agrest pada
z przedhomerowską mytów głębią
podasz mi wolną wolę?
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
najpierw zaciśnij dłoń
w ośrodku dla uchodźców
masz imię – jesteś fikcją
co to za brzeg? zmielonych
podczas wojny ścierałem pot z czoła
na koniu z biało czerwoną flagą
w armii arcy xiąźgcia karola
och
w miejsce agnieszki osieckiej
i/lub przewlekłe samooskarżenia
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
o głowie skorpiona
którego fizycy poszukują od lat
myśl mieszka drobinkami nigdy
czekając na właściwą nazwę
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
chcesz żebym wzięła do ust?
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
w pomarszczonej deszczem sekwanie
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
autor idzie ulicą smoczą
język jest narządem do tykania
słuchając słowików
mucha spaceruje po blacie stołu
w zawilcu narcyzowatym
jednak tak się nie stało
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
jest nierozsłowny widnokrąg
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia

szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
za pomocą gdyby
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
podczas wojny grałem w kulki
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
pod ściętą lipą
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
wypełniony treścią ropną
przejechany przez czołg
dążąc do doskonałości
albrecht dürer płynie na zelandię
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
w sąsiednim pokoju chrapią prostytutki
prześcieradło się po nim lepi
język jest narządem do tykania
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
najgłębiej jest to co jest niechcący
nikt — to moje nazwisko
stąd że nie ma żadnego stąd
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
od strony łomży
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
mucha spaceruje po blacie stołu
zamiast adama małysza
i zmierza w kierunku nieobranym
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
na wysokości ja
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
traktor wyrównuje piasek na plaży
słuchając słowików
masz kształt – jesteś wersją
na zatopionej w bursztynie pchle
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
bóg nie wie którą wargą się przykryć
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
kłamstwo zaczyna się od podobnego
najpierw zaciśnij dłoń
może schowamy się w szafie
każde z oczu porusza się inaczej
dlatego że nie ma żadnego dlatego
czeluść ma na imię oklaski
na peronie w ghaziabadzie
przed hotelem patria
widelcem po szkle
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
pośród pełnych krokodyli potoków
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
oczko mi poszło
czas to most zwodzący
krawiec w postaci ulewy
bono poprowadzi mnie do ołtarza
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
mamy siekiery będziemy improwizować
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
o głowie skorpiona
światło wznika i nie po kolei
z wczoraj nieprzebytym
jaki trup z pana wyrośnie?!
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
z niegojącą się raną pachwiny
jest już w samborze
brud podgląda cię przez mydła
w barwach atlético petróleos luanda
w kuchni matki jezusa
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
i spuścił mi się na sukienkę
och
autor idzie ulicą smoczą
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
przez 55 tuneli i po 196 mostach
statek czekał ale był z mydła
mam oczy mam lęk mogę zabijać
poszedłałem do kościoła stać w sumie
w jednym z prywatnych żłobków
przeciw nim
w pomarszczonej deszczem sekwanie
mekong przepływa między innymi
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
jednak tak się nie stało
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
na rzece tag spowitej poranną mgłą
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
co to za ścieżka? strąconych
w armii arcy xiąźgcia karola
przemieszcza się kura olbrzyma
ach
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
po kalahari przechadza się
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
w pomidorowej
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
proszę to cofnąć
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
pobłogosław też naszą sól
masz imię – jesteś fikcją
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
wciąż nie ma końca ani co z tego
czas się w nas umówił z nikim
w ośrodku dla uchodźców
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
niewidzialne łączy świat na części
szpital wszczął odpowiednie procedury
opowieść to najbardziej trujący konserwant
z łodzi tonącej na morzu egejskim
nasz adres:
mona liza była psem
spadł na nią samobójca
w biedronce na umschlagplatzu
śmierć jest naszym środkiem
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
podasz mi wolną wolę?
ech
każda rzecz jest żadna
kosmos ma miejsce w lupie
mrugając ok 15-20 razy na minutę
pojazdówszpachlarzświecki
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
mieszkamy w przedziale węgla
występuje w szpinaku
którego fizycy poszukują od lat
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
inne siostry też biły
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
jest nierozsłowny widnokrąg
w drodze do po nic
na koniu z biało czerwoną flagą
w nieprzeniknionym lesie bwindi
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
i od spodu dokręć nakrętkę
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
szyiccy bojownicy zatykają uszy
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
myśl mieszka drobinkami nigdy
istnieje grad
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
pod wpływem oczywistego cudu
źle mu z oczu patrzy
w kierunku wskazanym przez policjanta
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
w zawilcu narcyzowatym
wielkości za późno
tylko boks zbliża ludzi
czekając na właściwą nazwę
i usiadła w kącie
co to za brzeg? zmielonych
co to za pętla? rozwiązanie
agrest pada
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
a importerom też się nie chce
nie umlę nie umlę
– to najpewniejsi laureaci oscarów
a co ma robić kolejarz z grudziądza
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
a co tu rozumieć?
z przedhomerowską mytów głębią
biologiinoszowynurek
skulony w dziurce od klucza
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
papież franciszek zakłada kask
w afryce mieszka
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
i/lub przewlekłe samooskarżenia
w cenie kawalerki w wałbrzychu
początek świata jest wszędzie
kto zepsuł ciemność?
człowiek służy też do podlewania ziemi
søren kierkegaard unosi kapelusz
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
fale uderzają o latarnię
doradca klienta z funkcją sprzedaży
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
chcesz żebym wzięła do ust?
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
jechałem na wróbelku jechałem sam
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
po co więc kryle płyną
a chłopczyk się spalił
w miejsce agnieszki osieckiej
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
podczas wojny ścierałem pot z czoła
z ręką na sercu
między czorsztynem a niedzicą
co 20 minut w indiach
w południe drzewa wymieniały się liśćmi