wtędy

bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
każda rzecz jest żadna
w szczególności
søren kierkegaard unosi kapelusz
z przedhomerowską mytów głębią
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
fale uderzają o latarnię
opowieść to najbardziej trujący konserwant
papież franciszek zakłada kask
w cenie kawalerki w wałbrzychu
traktor wyrównuje piasek na plaży
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
chcąc to mniemanie utwierdzić
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
między czorsztynem a niedzicą
widelcem po szkle
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
w nieprzeniknionym lesie bwindi
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
z ręką na sercu
czas to most zwodzący
mieszkamy w przedziale węgla
ech
biologiinoszowynurek
kobieta rodzi zabija zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
w armii arcy xiąźgcia karola
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
wstrząśnięty muczeniem krowy
w kuchni matki jezusa
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
od strony łomży
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
pośród pełnych krokodyli potoków
na wysokości ja
z wczoraj nieprzebytym
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
mucha spaceruje po blacie stołu
w zawilcu narcyzowatym
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
najpierw zaciśnij dłoń
chcesz żebym wzięła do ust?
początek świata jest wszędzie
kiedyś yoshizawa spróbował rozdzielić kopulującą parę
w pomarszczonej deszczem sekwanie
nikt — to moje nazwisko
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
występuje w szpinaku
dlatego że nie ma żadnego dlatego
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
przed hotelem patria
masz imię – jesteś fikcją
pianista pierze lecą
czekając na właściwą nazwę
kiedy jesteś blisko
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
agrest pada
zaś wątek myśli często się urywa
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
spadł na nią samobójca
źle mu z oczu patrzy
jest już w samborze
jechałem na wróbelku jechałem sam
co to za ścieżka? strąconych
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
kłamstwo zaczyna się od podobnego
mekong przepływa między innymi
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
szyiccy bojownicy zatykają uszy
i zmierza w kierunku nieobranym
mona liza była psem
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
na koniu z biało czerwoną flagą
pojazdówszpachlarzświecki
wielu joginów dąży do tego
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
przemieszcza się kura olbrzyma
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
czeluść ma na imię oklaski
człowiek służy też do podlewania ziemi
inne siostry też biły
pod wpływem oczywistego cudu
podczas wojny grałem w kulki
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
w drodze do po nic
poszedłałem do kościoła stać w sumie
jadowita materia podrażnia narządy
w pięciu różnych kierunkach
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
autor idzie ulicą smoczą
brud podgląda cię przez mydła
– to najpewniejsi laureaci oscarów
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
bóg nie wie którą wargą się przykryć
w ośrodku dla uchodźców
przejechany przez czołg
podczas wojny ścierałem pot z czoła
za pomocą gdyby
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
co 20 minut w indiach
myśl mieszka drobinkami nigdy
a importerom też się nie chce
mam oczy mam lęk mogę zabijać
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
kto zepsuł ciemność?
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
albrecht dürer płynie na zelandię
wypełniony treścią ropną
krawiec w postaci ulewy
kosmos ma miejsce w lupie
tylko boks zbliża ludzi
pobłogosław też naszą sól
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
masz kształt – jesteś wersją
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
co to za pętla? rozwiązanie
podasz mi wolną wolę?
i spuścił mi się na sukienkę
statki płyną albo się wywracają
śmierć jest naszym środkiem
a co ma robić kolejarz z grudziądza
jest nierozsłowny widnokrąg
wielkości za późno
prześcieradło się po nim lepi
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
i usiadła w kącie
istnieje grad
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
a co tu rozumieć?
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
proszę to cofnąć
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
jaki trup z pana wyrośnie?!
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
w więk­szo­ści przy­pad­ków
wciąż nie ma końca ani co z tego
och
na zatopionej w bursztynie pchle
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
w jednym z prywatnych żłobków
język jest narządem do tykania
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
ach
ciekawostkę pani powiem
w 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 sekundach
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
a chłopczyk się spalił
doradca klienta z funkcją sprzedaży
nie umlę nie umlę
nasz adres:
w pomidorowej
jednak tak się nie stało
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
przez 55 tuneli i po 196 mostach
mrugając ok 15-20 razy na minutę
kim ja będę tato?
stąd że nie ma żadnego stąd
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
z łodzi tonącej na morzu egejskim
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
na rzece tag spowitej poranną mgłą
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
uśmiech i odbyt ma w jednym
na peronie w ghaziabadzie
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
kto zdechnie wcześniej
w miejsce agnieszki osieckiej
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
po kalahari przechadza się
w biedronce na umschlagplatzu
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
światło wznika i nie po kolei
i od spodu dokręć nakrętkę
mamy siekiery będziemy improwizować
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
dążąc do doskonałości
w wiedeńskiej operze państwowej
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
zaimki kradną futra
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
skulony w dziurce od klucza
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
niewidzialne łączy świat na części
i/lub przewlekłe samooskarżenia
czas się w nas umówił z nikim
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
którego fizycy poszukują od lat
pod ściętą lipą
najgłębiej jest to co jest niechcący

skulony w dziurce od klucza
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
pojazdówszpachlarzświecki
i zmierza w kierunku nieobranym
na rzece tag spowitej poranną mgłą
z wczoraj nieprzebytym
w 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 sekundach
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
z ręką na sercu
kto zepsuł ciemność?
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
czas się w nas umówił z nikim
w kuchni matki jezusa
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
z łodzi tonącej na morzu egejskim
mieszkamy w przedziale węgla
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
w pomidorowej
jadowita materia podrażnia narządy
czekając na właściwą nazwę
chcąc to mniemanie utwierdzić
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
z przedhomerowską mytów głębią
co to za ścieżka? strąconych
i spuścił mi się na sukienkę
w wiedeńskiej operze państwowej
przejechany przez czołg
w jednym z prywatnych żłobków
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
tylko boks zbliża ludzi
w ośrodku dla uchodźców
ach
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
jaki trup z pana wyrośnie?!
co 20 minut w indiach
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
kiedy jesteś blisko
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
brud podgląda cię przez mydła
istnieje grad
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
spadł na nią samobójca
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
opowieść to najbardziej trujący konserwant
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
jest już w samborze
bóg nie wie którą wargą się przykryć
zaś wątek myśli często się urywa
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
czas to most zwodzący
kim ja będę tato?
światło wznika i nie po kolei
a chłopczyk się spalił
mucha spaceruje po blacie stołu
na zatopionej w bursztynie pchle
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
w zawilcu narcyzowatym
autor idzie ulicą smoczą
nikt — to moje nazwisko
widelcem po szkle
po kalahari przechadza się
stąd że nie ma żadnego stąd
przemieszcza się kura olbrzyma
nie umlę nie umlę
mona liza była psem
a co tu rozumieć?
statki płyną albo się wywracają
niewidzialne łączy świat na części
początek świata jest wszędzie
na wysokości ja
pobłogosław też naszą sól
kosmos ma miejsce w lupie
w więk­szo­ści przy­pad­ków
między czorsztynem a niedzicą
prześcieradło się po nim lepi
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
uśmiech i odbyt ma w jednym
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
od strony łomży
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
w cenie kawalerki w wałbrzychu
a co ma robić kolejarz z grudziądza
podczas wojny grałem w kulki
papież franciszek zakłada kask
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
ech
wypełniony treścią ropną
czeluść ma na imię oklaski
na peronie w ghaziabadzie
na koniu z biało czerwoną flagą
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
poszedłałem do kościoła stać w sumie
dlatego że nie ma żadnego dlatego
za pomocą gdyby
każda rzecz jest żadna
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
w miejsce agnieszki osieckiej
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
mam oczy mam lęk mogę zabijać
masz imię – jesteś fikcją
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
jednak tak się nie stało
agrest pada
krawiec w postaci ulewy
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
i od spodu dokręć nakrętkę
najgłębiej jest to co jest niechcący
mrugając ok 15-20 razy na minutę
nasz adres:
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
kiedyś yoshizawa spróbował rozdzielić kopulującą parę
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
język jest narządem do tykania
szyiccy bojownicy zatykają uszy
przed hotelem patria
chcesz żebym wzięła do ust?
fale uderzają o latarnię
traktor wyrównuje piasek na plaży
masz kształt – jesteś wersją
a importerom też się nie chce
zaimki kradną futra
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
którego fizycy poszukują od lat
kłamstwo zaczyna się od podobnego
pośród pełnych krokodyli potoków
ciekawostkę pani powiem
podasz mi wolną wolę?
w drodze do po nic
jest nierozsłowny widnokrąg
podczas wojny ścierałem pot z czoła
w szczególności
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
søren kierkegaard unosi kapelusz
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
i/lub przewlekłe samooskarżenia
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
w armii arcy xiąźgcia karola
przez 55 tuneli i po 196 mostach
i usiadła w kącie
źle mu z oczu patrzy
albrecht dürer płynie na zelandię
mekong przepływa między innymi
kobieta rodzi zabija zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
– to najpewniejsi laureaci oscarów
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
mamy siekiery będziemy improwizować
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
pod ściętą lipą
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
wstrząśnięty muczeniem krowy
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
pianista pierze lecą
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
proszę to cofnąć
najpierw zaciśnij dłoń
występuje w szpinaku
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
inne siostry też biły
jechałem na wróbelku jechałem sam
wciąż nie ma końca ani co z tego
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
w nieprzeniknionym lesie bwindi
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
człowiek służy też do podlewania ziemi
kto zdechnie wcześniej
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
pod wpływem oczywistego cudu
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
wielu joginów dąży do tego
dążąc do doskonałości
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
w pięciu różnych kierunkach
w pomarszczonej deszczem sekwanie
doradca klienta z funkcją sprzedaży
śmierć jest naszym środkiem
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
myśl mieszka drobinkami nigdy
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
och
co to za pętla? rozwiązanie
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
w biedronce na umschlagplatzu
biologiinoszowynurek
wielkości za późno